Dzień z życia cesarza Franciszka Józefa

Dzień jak co dzień
Od świtu do nocy wszystko w Hofburgu czy Schönbrunnie przebiegało według skrupulatnie ustalonego planu. Odstępstwa od rutyny zdarzały się sporadycznie.
Przy pracy, 1913 r.
Imagno/Forum

Przy pracy, 1913 r.

4.00 (zimą 5.00)

Pobudka. Tylko po większych uroczystościach dworskich Franciszek Józef pozwalał sobie na nieco więcej snu. Wysypiał się na prostym, żelaznym łóżku, stojącym do dziś w Schönbrunnie. Podobno zostało zamówione po przygodzie, jaka spotkała go podczas manewrów wojskowych na Węgrzech, kiedy to załamało się pod nim drewniane. Odtąd wolał spać na pewniejszej konstrukcji metalowej. Łóżko to wożono za nim, gdy wybierał się na kolejne inspekcje i manewry.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj