Mit dobrotliwego władcy

„Nasz cesarz najlepszy”
Czym zasłużył sobie na sympatię – choć prawie nikt nie uważał go za wybitnego – i czym zamknął usta krytykom?
Propagandowy wizerunek władcy, który odwiedza rannych żołnierzy w szpitalu.
Imagno/Forum

Propagandowy wizerunek władcy, który odwiedza rannych żołnierzy w szpitalu.

Patron la belle époque. Postrzegany jako dobroduszny starszy pan, a zarazem pełen godności najdostojniejszy europejski monarcha Franciszek Józef I był już za życia, a tym bardziej po śmierci, patronem la belle époque w wydaniu środkowoeuropejskim. „Żal mi tych wszystkich, którzy nie przeżyli za młodu ostatnich lat ufności do wspólnoty europejskiej – wspominał pisarz i dramaturg Stefan Zweig. – Ten tylko, kto przeżył ową epokę wiary w świat, zrozumie, że wszystko, co nastąpiło później, było już tylko regresją i mrokiem”.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj