szukaj
Kim byli uczniowie Szkoły Rycerskiej
„Rzadko który z kadetów zboczył z drogi cnoty”
Absolwent polskiej Szkoły Rycerskiej nadawał się i na pola bitew, i na salony świata.
Widok Pałacu Kazimierzowskiego, siedziby Szkoły Kadetów, ok. 1785 r., akwarela Zygmunta Vogla.
Piotr Ligier/Muzeum Narodowe w Warszawie

Widok Pałacu Kazimierzowskiego, siedziby Szkoły Kadetów, ok. 1785 r., akwarela Zygmunta Vogla.

Zbrojna Europa. Bezbronność Rzeczpospolitej w XVIII w. stała się porażająca. We Francji za panowania Ludwika XIV (1667–1715) jego 20-tys. kadra oficerska, stojąca na czele 200-tys. armii, liczyła więcej niż całe siły zbrojne Rzeczpospolitej! Gdy Stanisław August Poniatowski wstępował na tron, armia polsko-litewska składała się z ok. 16 tys. żołnierzy, a rekrutacja opierała się na szlacheckim zaciągu towarzyskim. Wcielano też chłopów do rot piechoty ze wsi królewskich, określając, na jaką liczbę dymów (chałup) przypada jeden poborowy.

System dymowy nie był zły, czego dowodem zastosowanie go przez cara Piotra I. Różnica była taka, że car wprowadził przymusowy pobór ze wszystkich wsi i chutorów rosyjskich, a nie z dóbr władcy. Za jego panowania żołnierz powoływany był dożywotnio i pod koniec panowania car dysponował 200-tys. armią lądową plus 100 tys. zbrojnych kozaków, pomimo że ludność Rosji niewiele przewyższała liczbą ludność Rzeczpospolitej. W latach 1701–09 wydatki carskie na cele wojskowe wynosiły 80–90 proc. budżetu. Dopiero w 1793 r. służbę obowiązkową w Rosji ograniczono do 25 lat, gdy armia carska dochodziła do 450 tys. zbrojnych. Imperator zadbał też o szkolnictwo wojskowe, tworząc szkoły kadetów dla młodzi szlacheckiej przy pułkach gwardii preobrażeńskim i siemionowskim.

Podobny wzrost armii i rozwój szkolnictwa wojskowego odnotowały Prusy i Austria.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj