Indie – mozaika językowa i etniczna
Prolog: Planeta Babel
Specyfikę cywilizacji indyjskiego subkontynentu uwypuklają wielojęzykowość i wieloetniczność. Przyrastały od zamierzchłej przeszłości i dziś tworzą problemy.
Holi, hinduskie święto radości i wiosny, nazywane także festiwalem kolorów
Getty Images

Holi, hinduskie święto radości i wiosny, nazywane także festiwalem kolorów

Studnia bez dna. Jedną z przyczyn skomplikowanej mozaiki językowo-etnicznej jest z pewnością geograficzna izolacja subkontynentu, od południa oblewanego przez wody Oceanu Indyjskiego na długości ponad 8 tys. km, zaś od północy i północnego zachodu ograniczonego niemal nieprzebytymi pasmami Himalajów i Hindukuszu. Takie odseparowanie sprawia, że Indie często porównuje się do studni bez dna – to, co do niej wpadnie, zostaje tam już na zawsze, wpasowując się niczym klocek w układankę i wzbogacając niezmierność indyjskiej różnorodności. Przez tysiąclecia Azja Południowa wchłaniała napływającą ludność wraz z jej językami, wierzeniami, tradycjami kulturowymi i ideami, z jednej strony pozwalając im mieszać się ze sobą (synkretyzm), z drugiej – stwarzając możliwość zachowania własnej specyfiki i odrębnej drogi rozwoju (separatyzm). Rozdrobnienie i przemieszanie południowoazjatyckiego społeczeństwa nigdzie chyba nie jest tak wyraźne, jak w sferze języka, stanowiącego wszak jedną z najważniejszych płaszczyzn samoidentyfikacji jednostek i grup. Aby zrozumieć fenomen indyjskiej wielojęzykowości, trzeba poznać najważniejsze fakty dotyczące etnolingwistycznej historii tej części świata.

Negryci. Zgodnie z założeniami wypracowanej na podstawie badań mitochondrialnego DNA i najbardziej rozpowszechnionej w ostatnich latach wśród uczonych teorii o pochodzeniu ludzkości ze wspólnego afrykańskiego źródła (tzw.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj