Jak się rozwijała indyjska żegluga
Indusi na morzach
Mieszkańcy indyjskiego subkontynentu mają w swej historii także spory dorobek nautyczny.
Indyjskie statki handlowe opisane przez Marco Polo, ilustracja z XV w.
Getty Images

Indyjskie statki handlowe opisane przez Marco Polo, ilustracja z XV w.

Morzem do Mezopotamii. Znaczna część terenów, na których kwitła starożytna cywilizacja doliny Indusu, przylegała bezpośrednio do wybrzeży Morza Arabskiego – obecne indyjskie regiony Gudźarat oraz Maharasztra – co w sposób naturalny wpłynęło na zainteresowanie żeglugą nie tylko rzeczną, ale i próbami zapuszczania się na słony bezmiar. Z mezopotamskich inskrypcji wynika, że kupcy z doliny Indusu dostarczali na lokalny rynek m.in. miedź, kość słoniową, karneol (krwawnik, półprzezroczysta odmiana chalcedonu, najsłynniejsze kopalnie znajdują się pod Bombajem) oraz złoto jeszcze w czasach Sargona Wielkiego (2334–2279 p.n.e). Handlowali oni również szlachetnym drewnem z himalajskiego podnóża i lapis-lazuli, pozyskiwanym od 6 tys. lat w hindukuskim Badachszanie.

Ponieważ bezpośredni szlak lądowy z doliny Indusu ku Mezopotamii wiódł przez pustynie i góry, rozwiązaniem niejako oczywistym było zwrócenie się przedsiębiorczych przedstawicieli tzw. cywilizacji Harappy ku morzu. Artefakty wytworzone w dolinie Indusu są odnajdywane w Bahrajnie i Omanie, co świadczy o tym, że już wówczas istniała sieć handlowa łącząca dwa kręgi cywilizacyjne. Najwięcej zwolenników ma teoria, że handlowym ośrodkiem tranzytowym było Dilmun (w obecnym Bahrajnie). To tam wymieniano własne towary na omańską miedź, perły i koral z Zatoki Perskiej oraz mezopotamską wełnę. Handlowano też muszlami, skorupami żółwi, cyną, wyrobami bawełnianymi.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj