Renesans ręcznego tkactwa w Indiach

Materia polityczna
Mahatma Gandhi twierdził, że prostota i łagodność tkania pozwalają tworzyć lepsze, równiejsze społeczeństwo. Obecny premier Indii dorzuca, że można jeszcze na tym świetnie zarobić.
Domowy warsztat tkacki w Waranasi. Tak powstaje jedwabne sari.
Getty Images

Domowy warsztat tkacki w Waranasi. Tak powstaje jedwabne sari.

Selfie w sari. Minister tekstyliów (w Indiach jest i takie ministerstwo), 41-letnia Smriti Irani, postanowiła w 2016 r. rozruszać zaśniedziałe kołowrotki włókiennictwa nad Gangesem i rozpoczęła kampanię społecznościową #IWearHandloom (#noszęręcznietkane). Zaczęła od zdjęcia w ciemnoniebieskim sari zrobionym przy drewnianym krośnie gdzieś w ubogim stanie Bihar. Na prośbę, by inni entuzjaści tradycyjnych tkanin też zrobili sobie w nich selfie, zareagowały aż 22 mln osób na Twitterze, a w ciągu pierwszej doby kampanię wzmiankowało blisko 6 mln użytkowników Facebooka.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj