Marcin Luter i reformacja

Niezwykłe skutki pewnej dysputy
Marcin Luter
Polityka

Marcin Luter

Marcin Luter, augustiański zakonnik, doktor teologii, pragnął uzdrowić łaciński Kościół. Miał zresztą w tym zamiarze wielu poprzedników. On zrazu – a było to 500 lat temu – zaproponował 95 tez (dotyczących głównie grzechu, pokuty i grzechów odpuszczania) z zaproszeniem do teologicznej dysputy. Kto je przeczyta, sam się przekona, że chodziło o dyskusję dość hermetyczną, daleką od – nie tylko ówczesnej – powszechnej pobożności.

Okazało się jednak, że sytuacja w zachodnim Kościele, w Europie, w jej głównym podmiocie politycznym – Cesarstwie Rzymskim (zwanym też Rzeszą Niemiecką), oraz na linii papieże–cesarze była tak napięta, iż pisma Lutra (już nie tylko tezy) podziałały jak zapalnik. Wydarzenia potoczyły się szybko: teologiczna dysputa przerodziła się w spory polityczne; obłożenie Lutra papieską ekskomuniką i skazanie na banicję przez sejm Rzeszy wywołało protest wielu władców, którym w stosunkach z cesarzem i papieżem nie o teologię chodziło. Złość na nieobyczajność duchownych i zakonników w wielu warstwach społecznych połączyła się z poczuciem krzywdy.

Reformacja była zjawiskiem tyleż religijnym, co politycznym, społecznym i cywilizacyjnym. Podzieliła Kościół (w pierwszym podejściu na ewangelicki – luterański, i rzymskokatolicki), przeorała mapę Europy i stała się zaczynem wielu zjawisk, które złożyły się – wprost lub przez późniejsze odwołania do reformacyjnej spuścizny – na nowoczesność.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj