Literatura protestancka z Królewca i Krakowa
Postylle, kancjonały, dramaty
W XVI-wiecznej Polsce i na Litwie literatura była w znacznej mierze inspirowana lub tworzona przez protestantów.
Pomnik Mikołaja Reja w jego muzeum w Nagłowicach
Marek Bazak/EAST NEWS

Pomnik Mikołaja Reja w jego muzeum w Nagłowicach

Wydawniczy boom. Łacińskie pisma, propagujące odnowę Kościoła i broniące prawa do lektury Biblii w językach narodowych, brzmiałyby z gruntu fałszywie. Nic zatem dziwnego, że XVI-wieczny boom edukacyjny i czytelniczy był rozkręcany właśnie przez zwolenników reform (dając zresztą wzory do naśladowania potrydenckiemu katolicyzmowi). Ich dzieła bywały drukowane przez ich magnackich sponsorów (np. Radziwiłłów) lub ewangelickich przedsiębiorców (m.in. Macieja Wirzbiętę, też zresztą trudniącego się piórem).

Każdy ważniejszy ośrodek myśli reformacyjnej składał się z centrum edukacyjnego (szkoły na różnym poziomie kształcenia) i drukarni. Stąd lawinowy wysyp książek o różnej objętości i zróżnicowanych nakładach. Książki opasłe miały nakłady ok. 500 egz. (było to związane z tempem produkcji i zużywaniem się czcionek oraz materiału graficznego – na ogół wykonywanego w drewnie). Obok tego pojawiały się druki objętości jednego arkusza, kopiowane wielokrotnie i potem zszywane do formatu książki.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj