Polski Kościół narodowy
Także w Rzeczpospolitej pojawiła się idea stworzenia odrębnego Kościoła z królem na czele.
Zygmunt August sportretowany przez Lucasa Cranacha (Młodszego), ok. 1555 r.
EAST NEWS

Zygmunt August sportretowany przez Lucasa Cranacha (Młodszego), ok. 1555 r.

Idea. W 1546 r. Andrzej Frycz Modrzewski w „Mowie o wysłaniu posłów na sobór chrześcijański” podniósł sprawę reformy Kościoła. Wedle niego sobór miałby objąć wszystkie chrześcijańskie wyznania, a papież utraciłby autorytet głowy Kościoła oraz prawo wyboru i konsekracji biskupów. Modrzewski apelował do Zygmunta Augusta o zwołanie synodów diecezjalnych i prowincjonalnych przed soborem powszechnym w Trydencie (1545–63); postulował również udział innowierców w polskim synodzie narodowym.

Frycz nie był pierwszy. Już w XV w. wojewoda poznański Jan Ostroróg w projekcie reform domagał się unarodowienia Kościoła i podporządkowania go państwu. Ziarno zostało posiane, i na sejmach w 1548, 1552, 1555 r. sprawy wyznaniowe wciąż powracały. Szlachta domagała się zniesienia sądów duchownych wobec ludzi świeckich, celibatu księży, wprowadzenia języka polskiego w liturgii i komunii pod dwiema postaciami. Sprawy te miał uregulować właśnie sobór narodowy, co kuria rzymska uznała za groźbę wyodrębnienia się Kościoła polskiego.

Wbrew pokutującym poglądom o słabej pozycji króla w polskim systemie ustrojowym to głównie od niego zależało, czy uda się idee Kościoła narodowego wprowadzić. Wyższe duchowieństwo uzbrojone w Confessio fide catholicae Christiana (Wyznanie wiary katolickiej), pióra biskupa Stanisława Hozjusza, oczekiwało od Zygmunta Augusta poparcia dla odnowy Kościoła w duchu papieskim. Innowiercy oczekiwali zwołania soboru narodowego, który podjąłby sprawę utworzenia Kościoła narodowego z królem na czele.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj