Johann Sebastian Bach
Zwano go największym teologiem wśród muzyków i największym muzykiem wśród teologów.
Pomnik Johanna Sebastiana Bacha w Lipsku
Danita Delimont/Getty Images

Pomnik Johanna Sebastiana Bacha w Lipsku

Soli Deo Gloria. Pod swoimi religijnymi, lecz i niektórymi świeckimi partyturami Johann Sebastian Bach (1685–1750) umieszczał słowa „Soli Deo Gloria” (samemu Bogu chwała; podobnie czynili inni protestanccy twórcy epoki: Georg Friedrich Haendel, Christoph Graupner). Tworzył na chwałę Bożą. Ale czy był teologiem w tradycyjnym sensie tego słowa? Nie, ponieważ był przede wszystkim muzykiem praktykiem, a teologia jest obecna w jego twórczości jedynie wewnątrz muzyki; jej uzewnętrznieniem jest muzyczna retoryka, która oddaje treść zawartą w tekście. Bach był wielkim muzycznym erudytą, który potrafił zarazem dać pole wirtuozerii artystycznej, budować kunsztowne konstrukcje, lecz przede wszystkim przepoić swe dzieła prawdziwą duchowością. To muzyka, która nigdy nie jest obojętna.

Ród Bachów. Choć w ówczesnych Niemczech często rodziny trzymały się jednego fachu, to ród Bachów był absolutnie wyjątkowy: przez niemal dwa wieki wydał ponad 50 czynnych muzyków.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj