Królewski ceremoniał Jagiellonów

„Korona nie umiera”
Symboliczne znaczenie dworskich ceremonii.
Chrzest Władysława III Warneńczyka na obrazie Jana Matejki, 1881 r.
Zbigniew Doliński/Muzeum Narodowe w Warszawie

Chrzest Władysława III Warneńczyka na obrazie Jana Matejki, 1881 r.

Koronacja. Jagiellonowie realną władzę obejmowali dopiero w momencie koronacji królewskiej. Od 1320 r. aż po XVIII stulecie odbywała się ona w katedrze krakowskiej. Ceremonia była obrzędem publicznym. Dokonywała się z udziałem nie tylko dostojników duchownych i świeckich, ale także tłumów, które mogły się pomieścić w świątyni. Była spektaklem, w którym ogromną rolę odgrywało zarówno słowo (np. wypowiadane przez elekta), jak i gesty, obrazy, dźwięk oraz barwa ubiorów i dekoracji. Główną rolę w tym spektaklu odgrywał władca, ale ważnymi aktorami byli wszyscy uczestnicy. To właśnie oni, po pytaniu arcybiskupa: „Chcecie temu księciu i władcy poddać się i jego rozkazów słuchać?”, odpowiadali głośno: „Radzi! Radzi! Radzi!”.

Koronację poprzedzała pielgrzymka elekta do kościoła na Skałce, według tradycji miejsca męczeństwa św. Stanisława. W ten symboliczny sposób przyszły król przepraszał za czyn poprzednika, Bolesława Szczodrego, który zabił biskupa. Dzień później, w niedzielę, odbywała się w katedrze właściwa koronacja, czyli msza, którą – od pewnego czasu przed ołtarzem św. Stanisława – odprawiał arcybiskup gnieźnieński. Elekt składał podczas niej przysięgę koronacyjną, w której zobowiązywał się, że będzie przestrzegał praw i że nie uszczupli granic królestwa. Następowało później namaszczenie pomazańca olejami świętymi, a także przekazanie mu insygniów władzy: miecza, naramiennika, płaszcza i pierścienia, a także wręczenie berła i jabłka oraz nałożenie na głowę korony.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj