Wychowanie i edukacja przyszłych królów
Wychowanie królewiątek
Czego uczono przyszłych władców.
Jan Długosz naucza synów króla Kazimierza IV Jagiellończyka, rycina z XIX w.
Piotr Mecik/Forum

Jan Długosz naucza synów króla Kazimierza IV Jagiellończyka, rycina z XIX w.

Nauczyciel krytykant. Jesienią 1467 r. Kazimierz IV Jagiellończyk naznaczył wychowawcą swoich synów Jana Długosza, najwybitniejszego kronikarza polskiego średniowiecza, ale zarazem krytyka dynastii jagiellońskiej. Długosz za przyrodzonych panów królestwa uważał Piastów. Przybysze z Litwy jawili mu się jako dopust boży. Owszem, pozostawał lojalny wobec monarchy, lecz na kartach kroniki z lubością wytykał Jagiellonom przywary. Dlaczego król oddał przyszłość dynastii w ręce człowieka tak krytycznego? Ponieważ rozumiał – wyjaśniał pisarz Stanisław Orzechowski w mowie pogrzebowej na śmierć jego syna Zygmunta I Starego – że wychowanie jest podwaliną całego przyszłego życia.

Traktat dla syna. O wadze, jaką przywiązywano do kształtowania królewskiego potomstwa, świadczą traktaty pedagogiczne powstałe w kręgu jagiellońskiego dworu. Jeden z nich, „O wychowaniu królewicza” z początku XVI w., prawdopodobnie stworzony przez wędrownego włoskiego humanistę, przybrał formę listu, który królowa Elżbieta Rakuszanka wysłała do swego syna Władysława II, króla Czech i Węgier, gdy jego żona spodziewała się pierwszego dziecka.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj