Najbogatsza europejska dynastia
„Kosztowności, że większych w całej Europie nie ma”
Jagiellonowie imponowali zdolnościami gromadzenia i pomnażania bogactwa rodziny.
Wjazd królewny Jadwigi do Landshut, malowidło w tamtejszym ratuszu, XIX w.
AKG/EAST NEWS

Wjazd królewny Jadwigi do Landshut, malowidło w tamtejszym ratuszu, XIX w.

Skarb z Tykocina. W obawie przed niespodziewaną śmiercią Zygmunt II August 6 maja 1571 r. zabrał się za spisywanie testamentu. (Mógł w nim dysponować majątkiem osobistym – tzw. królewszczyzny rządziły się odrębnymi prawami). Nie doczekał się potomka, więc głównymi spadkobierczyniami uczynił trzy siostry: Zofię, Annę i Katarzynę. Przy czym Annę, która jako jedyna nie wyszła za mąż, starał się najlepiej zabezpieczyć finansowo. A miał czym. Przez ostatnie lata życia zwoził skarby na zamek w Tykocinie, by całą fortunę zebrać w jednym miejscu. W końcu trafiła tam nawet wywieziona z Wilna wspaniała biblioteka monarchy, licząca ponad 4 tys. tomów. Najcenniejsze kosztowności spoczywały w 16 wielkich szkatułach. Połowę z nich Zygmunt II August odziedziczył po przodkach. Sam dołożył cztery, a ostatnie cztery udało mu się odzyskać ze spadku po matce Bonie Sforzy.

16 szkatuł ukrywało przedmioty ze srebra i złota, wysadzaną szlachetnymi kamieniami broń, klejnoty, kosztowne szaty oraz sprzęty. Wszystkie ogromnej wartości, jak choćby wielki rubin cesarza Karola V wyceniany na 80 tys. złotych skudów. Ta włoska moneta zawierała wówczas ok. 3,2 g czystego złota. Tylko szlachetnych kamieni trzymanych luzem znajdowało się w tykocińskim skarbcu setki, a może nawet tysiące. Wedle dość szacunkowych rachunków wyceniono je na ok. 600 tys. skudów. Biorąc pod uwagę obecną cenę złota (w czasach ostatnich Jagiellonów było znacznie więcej warte), otrzymujemy kwotę dzisiejszych ok.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj