Korona walczy z Zakonem
„Na ciebie więc zwrócimy oręż”
Szczególne miejsce w historii Polski epoki jagiellońskiej zajmują zmagania z krzyżakami.
Wielki mistrz krzyżacki Winrich von Kniprode zwycięża Litwinów w 1362 r., dzieło Adolpha Ehrhardta, XIX w.
BEW

Wielki mistrz krzyżacki Winrich von Kniprode zwycięża Litwinów w 1362 r., dzieło Adolpha Ehrhardta, XIX w.

Wielki mistrz w szoku. Na swego ojca chrzestnego książę litewski Jagiełło poprosił wielkiego mistrza Zakonu Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie Konrada Zollnera von Rotensteina. Ten jednak nie pofatygował się do Krakowa. I nic dziwnego. Chrzest Litwy był dotkliwym ciosem dla krzyżaków, którzy od lat starali się o chrystianizację księstwa pod zwierzchnictwem swoich diecezji. Dotąd władcy ziem polskich i zakon pozostawali w poprawnych stosunkach. Książęta polscy chętnie wspomagali krzyżaków w ich wyprawach wojennych, utrzymywano też żywe kontakty handlowe. Zgrzytem stało się w 1308 r. zajęcie przez zakon Pomorza Gdańskiego, w końcu jednak w 1343 r. zawarto w Kaliszu traktat, w myśl którego Kazimierz Wielki zrzekał się praw do Pomorza w zamian za wieczysty pokój. W następnych latach poza kilkoma zatargami natury prawno-finansowej nie było między Koroną i zakonem poważniejszych konfliktów.

Krzyżacy porzuceni. Inaczej wyglądały relacje krzyżaków z Litwą. W 1237 r. połączyli się oni z Zakonem Kawalerów Mieczowych z Inflant i dążyli do przyłączenia także jego ziem. A komunikację z Inflantami ograniczała należąca do Litwy Żmudź. Od końca XIII w. krzyżacy starali się ją zająć, a od połowy XIV w. podejmowali przy współudziale zachodniego rycerstwa (również z Polski) regularne wyprawy na Litwę. Polsko-litewska unia personalna oznaczała zmianę układu sił. Z początku zakon niepewny, na ile Polska jest skłonna wspierać Litwę, prowadził osobną politykę wobec obu państw, starając się rozbijać łączące je sojusze.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj