Piotr Adamczewski
31 stycznia 2011

Sopranos ***

Adres: Warszawa, ul. Kierbedzia 8/10 (róg Bobrowieckiej)

W pobliżu siedziby największego polskiego dziennika ulokowała się jedna z mniejszych restauracji. W drewnianym pawilonie przypominającym targowy stragan, we wnętrzu przypominającym labirynt, stoją stoły poodgradzane od siebie przepierzeniami. Stwarza to niby-intymność ale równocześnie pozwala nawiązać pewną łączność (jeśli się chce) między gośćmi. Mały lokal ale z wielką włoską duszą. Włoskiego ducha (mino iż szef kuchni jest Polakiem) da się zauważyć już podczas lektury karty dań.

Nie spotkaliśmy dotąd w Warszawie ciccio (11 zł) czyli podawanego gorącego włoskiego podpłomyka z bazylią, który macza się w oliwie (tu jest doskonała) i uważając na gors oraz spodnie pochłania w oczekiwaniu na zamówione dania. Dla amatorów były także focaccie (13 zł) t.j. nieco grubszy rodzaj placka, który nie pieczony tak długo jak ciccio pozbawiony jest lekko zwęglonych oczek. Ma za to w sobie nieco więcej ciasta.

\W menu jest też 25 gatunków pizzy. Nie jedliśmy żadnej lecz widok ze smakiem zajadanych placków ciasta ozdobionych różnymi smakołykami sugerował wysoką jakość i umiejętności pizzeiolo.

Z trzech zup wybraliśmy cebulową (11 zł) i był to wybór trafny. Zupa po prostu wyborna. I jakże różna od swojej francuskiej siostrzycy. Bez skorupki zapieczonego sera na wierzchu ale za to znacznie bardziej bulionowa ta i z cebulą bez natarczywego zapachu.

Duży jest wybór makaronów. Przetestowaliśmy zaledwie dwa rodzaje: farfalle Palermo (25 zł) podawane ze zmielonym szpinakiem, suszonymi pomidorami, szynką parmeńska i sosem pesto oraz penne frutti di mare (24 zł) czyli z owocami morza w sosie pomidorowo-śmietanowym. Makarony pachniały tak kusząco, że narażając się na poparzenia pochłanialiśmy je nie zwlekając ani chwilki.

Komplementy należą się również kapitańskim krewetkom(28 zł), które prosto z grilla wpadły na plasterki podpieczonych pomidorów i pływały w delikatnym śmietanowym sosie.

Desery tradycyjne czyli zbanalizowane już nad Wisłą tiramisu odłożyliśmy na kiedy indziej zamykając posiłek espresso. Naprawdę dobrym.

Nie sięgnęliśmy też po wino, co jest poważnym błędem i naruszeniem włoskich obyczajów. A wynikło to z powodu obawy przed utratą prawa jazdy. Wybór win w Sopranos jest duży i wyśmienity. A narzuty cenowe minimalne. Można wypić dobre bądź bardzo dobre (i czerwone, i białe) wina w cenie od trzydziestu kilku złotych za butelkę. A wręcz znakomite nie przekraczają 80 zł.

Obsługa bardzo sprawna, sympatyczna i fachowa. Lokal leżący na uboczu, pełen gości w różnym wieku, w sobotnie popołudnie świadczy o zdobytej w tzw. szeptance sporej popularności.

*

Tel. 22 499 14 15, www.restauracja-sopranos.pl

Newsletter
Zamów newsletter, by otrzymywać najciekawsze artykuły na swój adres e-mail

Autorzy POLITYKI

»

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną