Trzcinowiska, sitowie i odgłosy natury, czyli urzekający las Pfyn
Pfyn byłby może zwykłym lasem, gdyby nie to, że jest tak silnie zróżnicowany.
Las Pfyn
Switzerland Tourism/Materiały partnera

Las Pfyn

Bujny Pfyn jest jednym z ostatnich tak dużych lasów sosnowych w Europie. Być może dlatego okoliczni mieszkańcy nie zważają już na to, że dawniej służył złodziejaszkom za kryjówkę.

Dziś takich zachowań się już nie notuje, a las jest integralną częścią parku przyrodniczego Pfyn-Finges. Rośnie między miasteczkami Leuk i Siders, w sercu kantonu Wallis w południowej części kraju. Ma aż 10 km kw. I przecina go rzeka Rodan, co też jest faktem znamiennym, bo jej nurt wiedzie na ogół po przestrzeniach otwartych. Tymczasem wpływa między drzewa, do lasu, a ten urokliwie odbija się w wodzie.

Pfyn byłby może zwykłym lasem, gdyby nie to, że jest tak silnie zróżnicowany. Ukształtowały go różne zjawiska i zdarzenia przyrodnicze – przetaczające się tędy masy skalne, osuwiska ziemi, pożary, wylewy Rodanu i powodzie, wreszcie klimat samego regionu, zwykle ciepły i suchy. W rezerwacie żyje dziś mnóstwo gatunków zwierząt, bujna i dzika jest także roślinność.

Na wgłębieniach okolicznych wzgórz uformowały się zaś stawy i jeziora o – jak się uważa – niezwykle finezyjnych nazwach, takich jak Muggotolo, Pfafforetsee, Muggenseeli, Rosensee i Schafsee. Urzekają trzcinowiska, sitowie i odgłosy natury. Nie bez przyczyny bujność tej przyrody jest stałym obiektem zainteresowania naukowców i przedmiotem prac dyplomowych. Wszystkie potrzebne informacje, wystawy i bibliotekę specjalistyczną znajdziemy w ośrodku administracyjnym Zakonu św. Jana w Salgesch, który też jest ciekawy, bo liczy 300 lat.

Pieszą wędrówkę w tych rejonach rozpoczniemy w miasteczku Leuk (stacja Leuk/Susten). Najpierw dotrzemy do pomnika Pfyn, miejsca, które upamiętnia bitwę stoczoną w 1799 r. między Francją a Starą Konfederacją Szwajcarską (zanim Szwajcarię mianowano państwem, znajdowała się pod francuską okupacją). Bitwę tę Szwajcarzy przegrali.

Wróćmy na spacer. Spod pomnika udajemy się w okolice jeziora Pfafforetsee, mijamy hotel L’Ermitage z ofertą SPA i docieramy do jeziora Rosensee. Stąd już wracamy – na przykład autobusem – do miasteczka Sierre. Wyprawa zajmie nam koło trzech godzin i nie należy do trudnych – raczej przyjemnych. Spacer najlepiej zaplanować między kwietniem i listopadem, kiedy zwykle dopisuje pogoda.

www.pfyn-finges.ch

Przewodnik do pobrania w formacie PDF pod tym linkiem: http://goo.gl/mFUF1r

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj