szukaj
Podziemna z wody i powietrza
Literatura emigracyjna napływała w stanie wojennym do PRL szerokim nurtem. Przywozili ją też marynarze, niesłusznie wcześniej kojarzeni jedynie z przemytem kurtek ortalionowych i tym podobnych prohibitów.
1982 r., druk niezależnej prasy w warszawskim mieszkaniu
Piotr Jaxa/Forum

1982 r., druk niezależnej prasy w warszawskim mieszkaniu

Zanim nastał stan wojenny, szlaki były przetarte, bo literaturę podziemną wwożono nielegalnie do komunistycznej Polski nieprzerwanie, choć momentami w ograniczonym zakresie. Józef Gawłowicz, w latach 60. marynarz Polskich Linii Oceanicznych, podczas długich rejsów odbierał paczki z wydawnictwami podparyskiego Instytutu Literackiego nawet w tak odległych miejscach jak Port Said lub Singapur. Dekadę później emigrant z Polski Marian Kaleta przypadkowo natknął się w Kopenhadze na pewnego żeglarza z Polski, który zgodził się wziąć powielacz na swoją łódkę. Marynarze w tamtych czasach byli zawodowymi przemytnikami i pewnie dlatego takie propozycje ich nie wystraszały. W zamian Kaleta pomagał im w operacjach handlowych. Do 1981 r., gdy wiały pomyślne wiatry, załoga ta przywoziła do Szwecji wódkę i papierosy, a w drugą stronę zabierała wolne słowo i sprzęt do jego produkcji.

Za tymi niespodziewanymi prezentami stały osoby prywatne, organizacje emigracyjne i zagraniczne. Przekonanie, że dobre książki mogą przyczynić się do demokratyzacji społeczeństw Europy Wschodniej, żywili cały czas Amerykanie. Od 1956 r. rozwijali tajny program wysyłania książek zachodnich na Wschód do instytucji państwowych oraz na adresy prywatne. Dwa razy do roku podróżował do Europy, odwiedzając księgarnie i wydawnictwa antykomunistycznej emigracji, George Minden, szef tego programu.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną