Głęboka noc listopadowa
Powstanie listopadowe wywołali pełni wiary w siebie i opatrzność młodzieńcy. Spośród doświadczonych polityków i żołnierzy początkowo nie opowiedział się za nim właściwie nikt. Ten brak wiary wielu poczytywało im potem za zdradę.
Noc listopadowa, obraz Wojciecha Kossaka
Forum

Noc listopadowa, obraz Wojciecha Kossaka

Pod pomnikiem Sobieskiego miało się ich stawić 50, ale o oznaczonej porze, czyli przed szóstą wieczorem, odnalazło się tylko 14. Dzień 29 listopada był mglisty i chmurny, tak że z zapadnięciem zmroku widoczność była bardzo ograniczona. Sygnałem do rozpoczęcia powstania miało być podpalenie browaru na Solcu oraz kręgielni przy ul. Dzikiej (dziś Zamenhoffa). O wpół do szóstej podchorąży Tylski podpalił browar – zbyt wcześnie i niezbyt skutecznie, bo Rosjanie szybko ugasili ogień i ogłosili alarm. Cywile pod pomnikiem, pod dowództwem Nabielaka, i podchorążowie w oberży koło Łazienek, na czele z Piotrem Wysockim, inicjatorem spisku, nie wiedzieli, czy ci drudzy już zaczęli, a przede wszystkim, czy na Dzikiej też się pali i czy w związku z tym żołnierze z regularnych polskich oddziałów ruszyli już na Arsenał.

Przez park przebiegali rosyjscy kurierzy z wiadomościami o alarmie, więc cywile spod pomnika schowali się między drzewami; mgła ma też dobre strony. Ale przez park przechodziło coraz więcej żołnierzy, postanowili się więc wycofać – poszli w stronę kościoła św. Krzyża, aby tam, w cukierni, napić się po szklance ponczu dla rozgrzewki i – jak możemy się domyślać – uspokojenia. Wracając do parku, spotkali wykładowcę Szkoły Podchorążych pułkownika Olędzkiego, który nie odważył się ich zatrzymać, lecz zaniepokojony wrócił do szkoły, aby nakazać wystawienie silniejszych wart; tym samym podchorążowie zostali zawiadomieni, że cywile są już na stanowisku.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną