Historia maszyny do szycia
Grubymi nićmi przyszyte
Wynaleziona w XIX w. maszyna do szycia z modnej ciekawostki błyskawicznie stała się podstawowym narzędziem pracy kobiet. Uwolniła je od igły i nitki, ale nie od wyzysku.
Kobiety szyjące, Owatonna w Minnesocie, ok. 1890 r.
Corbis

Kobiety szyjące, Owatonna w Minnesocie, ok. 1890 r.

Maszyny do szycia to wynalazek kosmopolityczny, humanitarny i z gruntu dobry, cóż więcej można dodać!” – pisano w połowie XIX w., zachwycając się nowym urządzeniem. Na reklamach przedstawiano elegancko ubrane damy z błyskiem w oku patrzące na nowe urządzenie lub z uśmiechem pochylające się nad pracą. W niemieckim piśmie dla kobiet „Bazar” napisano w 1862 r., że pojawienie się w domu maszyny do szycia pozwala zaoszczędzić czas, a szycie na niej „jest przyjemnością i miłym sposobem spędzania czasu”. Amerykańska firma Singer, szukając w 1858 r. klientek wśród bogatych kobiet, opisywała maszynę do szycia jako przedmiot luksusowy, którego artystyczne walory robią zeń „doskonałą dekoracją salonu czy buduaru”.

Nawet jeśli urządzenie było przez moment popularne wśród bogatych kobiet z zamożnej klasy średniej, szybko przestało być jedynie modnym gadżetem i trafiło pod strzechy, stając się podstawowym narzędziem pracy dla wielkiej grupy żyjących z szycia kobiet.

Wśród badaczy zajmujących się historią gospodarczą i społeczną panowało przekonanie, że maszynę do szycia należy uznać za jedno z podstawowych narzędzi, które ułatwiły kobietom emancypację. „Dzięki niej kobiety mogły wyzwolić się z niewolniczej egzystencji” – pisał w latach 70. amerykański historyk David Landem.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną