Gandamak - brytyjska klęska w Afganistanie
Kurtki czerwone od krwi
Zachód nie od dziś ma kłopoty z Afganistanem. Już 170 lat temu Imperium Brytyjskie doznało tam pierwszej w swojej historii klęski.
William Barnes Wollen „Ostatni bastion 44 pułku”.
BEW

William Barnes Wollen „Ostatni bastion 44 pułku”.

Strażnik z murów brytyjskiego fortu w Dżalalabadzie dostrzegł w oddali samotnego jeźdźca ciągnącego przez równinę. Omdlały mężczyzna jechał w kierunku głównej bramy, słaniając się na grzbiecie wyczerpanego konia. Zakrwawiona i poszarpana kurtka wojskowa wskazywała, że to oficer. Było południe 13 stycznia 1842 r. Cały garnizon czekał na wieści od maszerującej z Kabulu armii Indusu. Strażnicy od paru dni z niepokojem spoglądali na zachód, skąd powinni byli przybyć ich towarzysze. Zniecierpliwieni żołnierze od razu zasypali wyczerpanego nieszczęśnika gradem pytań: Kim jesteś? Z jakiej jednostki? Czy masz wieści od armii maszerującej z Kabulu?

Nie ma już armii – odpowiedział, przedstawiając się jako William Brydon, chirurg przydzielony do armii Indusu. Przepadła. Wszyscy zginęli. Zostałem sam.

Wśród osób, które słuchały relacji ocalonego, był kapitan Julius Brockman, który tak opisał to wydarzenie: „Trudno bez złości w sercu pisać o losie, jaki spotkał siły maszerujące z Kabulu. Armii nie ma. Przy życiu pozostał tylko jeden człowiek. Resztę wycięto w pień”. Wkrótce do Londynu dotarła informacja o śmierci ponad 16 tys. Brytyjczyków na liczącym 140 km szlaku łączącym Kabul z Dżalalabadem. Brydon przeżył cudem, a jego samotny powrót na umęczonym koniu stał się tematem emblematycznego dzieła sztuki wiktoriańskiej „Szczątki armii” pędzla Elizabeth Butler.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną