szukaj
J.P. Morgan - człowiek, który pokonał amerykański kryzys
Spisek w bibliotece
W dzisiejszych kryzysowych czasach warto przypomnieć, jak Ameryka ratowała się z kryzysu w epoce, gdy nie miała banku centralnego.
Karykatura z 1911 r. z pisma Puck Magazine, przedstawiająca J.P. Morgana w towarzystwie Wuja Sama.
Polityka

Karykatura z 1911 r. z pisma Puck Magazine, przedstawiająca J.P. Morgana w towarzystwie Wuja Sama.

Na rogu nowojorskiej Madison Avenue i Trzydziestej Szóstej ulicy, przecznicę od obecnej siedziby polskiego konsulatu, mieści się kompleks budynków z różnych epok, niedawno połączonych według projektu Renzo Piano. Niegdyś stał tam pierwszy prywatny zelektryfikowany dom mieszkalny w Nowym Jorku, rezydencja jednego z najbogatszych i najpotężniejszych finansistów Stanów Zjednoczonych. Po jego śmierci, w latach 20. XX w. dom zburzono, żeby powiększyć wciąż rozrastającą się bibliotekę właściciela. Już na początku wieku z trudem mieściła imponujące zbiory starodruków, rękopisów i inkunabułów (w tym aż trzy egzemplarze Biblii Gutenberga), szkiców (m.in. Leonarda da Vinci, Michała Anioła, Dürera), a także jeden z największych na świecie zbiorów pieczęci cylindrycznych z Mezopotamii. W latach 1902–06 w nieco bombastycznym, ale obowiązującym wówczas stylu Beaux-Arts obok domu wzniesiono osobny budynek biblioteki. Szacuje się, że w ciągu ostatnich 20 lat życia kolekcjoner wydał na swoje zbiory ok. 60 mln dol., czyli ok. 900 mln dzisiejszych.

Były to imponujące kwoty, ale John Pierpont Morgan – dla przyjaciół po prostu Pierpont, a na nowojorskich ulicach znany jako Jowisz – nie mógł narzekać na brak pieniędzy. Był człowiekiem instytucją, najpotężniejszym bankierem w kraju i współwłaścicielem U.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną