Spory o historię Polski
Mniej przymiotników i okrzyków
Prawdziwa rozmowa o historii nie może być za prosta, bo wtedy staje się propagandową czytanką polityki historycznej. Przypomina o tym dobitnie Paweł Machcewicz w swojej książce „Spory o historię”.
Jedwabne, zbezczeszczony pomnik upamiętniający Żydów wymordowanych przez polskich sąsiadów w 1941 r.
Anatol Chomicz/Forum

Jedwabne, zbezczeszczony pomnik upamiętniający Żydów wymordowanych przez polskich sąsiadów w 1941 r.

Paweł Machcewicz uczestniczył w sporach towarzyszących nam od dekady bardzo aktywnie, co wynikało nie tylko z jego temperamentu, ale także niejako z urzędowego obowiązku. Od 2000 do 2005 r. kierował Biurem Edukacji Publicznej w Instytucie Pamięci Narodowej (został zwolniony wraz z nastaniem ekipy prof. Kurtyki), obecnie jest dyrektorem powstającego w Gdańsku Muzeum II Wojny Światowej.

Na każdej z tych funkcji instytucjonalnych był niejako wywoływany do wypowiedzi, gdyż tak działalność w IPN, jak i gorące tematy dekady (lustracja i specyficzne wykorzystywanie do niej dokumentów Służby Bezpieczeństwa, następnie Jedwabne i inne dramatyczne karty w stosunkach polsko-żydowskich, kontrowersje wokół Lecha Wałęsy, w ogóle nowe interpretacje II wojny światowej na ziemiach polskich) lokowały prof. Machcewicza w samym centrum wielkiej bitwy nie tylko o nową pamięć, ale przede wszystkim o zasady jej tworzenia.

Dlaczego ta bitwa o historię wybuchła dopiero 10 lat po powstaniu III RP? Przecież historycy i publicyści w Polsce już wcześniej dyskutowali o PRL (bardzo ważne i interesujące cykle „Tygodnika Powszechnego” i „Rzeczpospolitej”), odkryli wiele białych plam, także odważnie uprawiali tzw. historię krytyczną, nie kryjąc polskich win i zbrodni z przeszłości. Ukazały się wówczas publikacje o powojennych przesiedleniach Niemców, o jeńcach niemieckich w polskiej niewoli i o obozach dla niemieckiej ludności cywilnej, będące swoistą odpowiedzią i komentarzem do kampanii niemieckiego Związku Wypędzonych i jego przewodniczącej Eriki Steinbach, żądającej upamiętnienia krzywdy Niemców wysiedlanych z Polski i Czechosłowacji po zakończeniu wojny.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną