Rozmowa o biblijnych Filistynach
Wygrać z Goliatem
Rozmowa z dr. Łukaszem Niesiołowskim-Spanò z UW o biblijnych Filistynach, którzy zaleźli za skórę Żydom, oraz o tym, dlaczego Stary Testament jest tak trudnym źródłem historycznym.
David z głową Goliata według Caravaggia, 1607 r.
Erich Lessing/BEW

David z głową Goliata według Caravaggia, 1607 r.

Agnieszka Krzemińska: – Tradycje sporów między mieszkańcami Palestyny sięgają głębokiej starożytności. Patrząc z pańskiej perspektywy, kto tam jest u siebie?
Łukasz Niesiołowski-Spanò: – Na tym skrawku ziemi zawsze mieszkały obok siebie grupy ludzi wyznające różne religie i mówiące różnymi językami. Dziś mamy konflikt między Palestyńczykami a Izraelczykami, ale przecież zarówno jedni, jak i drudzy są tam u siebie. Tylko tym razem elitą są mówiący po hebrajsku Żydzi. Wbrew pozorom historia Palestyny w starożytności zależała od tego, co robili wielcy gracze tej części świata – Egipt oraz mocarstwa bliskowschodnie (Hetyci, Asyryjczycy, Babilończycy, Persowie), a potem Macedończycy i Rzymianie. Wrażenie, że Państwo Izrael było najważniejszym graczem na Bliskim Wschodzie, zawdzięczamy Biblii.

W „Dziedzictwie Goliata” opisuje pan skomplikowane relacje między Hebrajczykami a Filistynami. Ci ostatni to w Biblii samo zło – wyuzdani wróżbiarze składający ofiary z dzieci, przede wszystkim jednak obcy. Skąd się wzięli?
Pod koniec II tys. p.n.e. Palestynę zamieszkiwały semickie plemiona Kananejczyków, wśród których byli też Hebrajczycy. Filistyni – niesemiccy mieszkańcy Kanaanu – trafili tam najprawdopodobniej w wyniku wędrówek Ludów Morza, które w XII w. p.n.e. wyruszyły z Grecji do Egiptu.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną