Krwawa łaźnia pod Gettysburgiem
Bitwa jednego narodu
Dokładnie 150 lat temu pod Gettysburgiem rozegrała się najbardziej krwawa bitwa amerykańskiej wojny domowej. Cztery miesiące później prezydent Lincoln wygłosił tam mowę, która odmieniła Stany Zjednoczone.
W bitwie pod Gettysburgiem zginęło 50 tys. żołnierzy.
Stock Montage/Getty Images/FPM

W bitwie pod Gettysburgiem zginęło 50 tys. żołnierzy.

Konfederatom (patrz ramka) brakowało wszystkiego, a najbardziej butów. Dlatego ich oddziały zaopatrzeniowe zapuszczały się coraz głębiej na terytorium wroga. Armia Północnej Wirginii, dowodzona przez legendarnego już wtedy generała Roberta E. Lee, przekroczyła graniczny Potomak dwa tygodnie wcześniej z jasno wytyczonym planem – za wszelką cenę przenieść działania wojenne z wymęczonej Wirginii na północ do Pensylwanii, na terytorium Unii.

Lee poruszał się po omacku. Kilka dni wcześniej nieopatrznie dał zbyt dużo swobody dowódcy swojej kawalerii gen. Stuartowi, a ten – niesiony wrodzoną fantazją – ruszył w daleki rekonesans i przez kilka dni nie było z nim kontaktu. Trudno było konfederatom prowadzić zwiad na piechotę, więc poruszali się bardzo ostrożnie, korzystając z informacji mieszkańców pobliskich osad i szpiegów.

Dzień pierwszy

Gdy 28 czerwca 1863 r. jeden z nich doniósł Lee, że jego 75-tys. armia ma przed sobą 90 tys. żołnierzy Unii pod dowództwem gen. George’a Meade’a, było już za późno na gwałtowne manewry, z których słynął dowódca konfederatów. Jeden z amerykańskich historyków porównał tę sytuację do przypadkowego spotkania dwóch rewolwerowców – nie było już pytania: czy, tylko kiedy zaczną do siebie strzelać. I kto odda pierwszy strzał.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj