szukaj
Niezwykłe dzieje papirologii
Szeleszczące źródła
Ile wina pił rzymski żołnierz? Jaki charakter pisma miała Kleopatra? Jak przyrządzano rybę na ucztę – na te i wiele innych pytań dotyczących starożytności potrafią odpowiedzieć papirolodzy.
Pompejański fresk przedstawiający młodą pisarkę (55-79 r.n.e.)
Getty Images/FPM

Pompejański fresk przedstawiający młodą pisarkę (55-79 r.n.e.)

Znaleziony w Medinet Habu i mierzący 54 na 20,5 cm papirus to koptyjski testament z 749 r.
Philippe Maillard/AKG-Images/EAST NEWS

Znaleziony w Medinet Habu i mierzący 54 na 20,5 cm papirus to koptyjski testament z 749 r.

Jeden z ostraków znalezionych w Marei (koło Aleksandrii) tuż obok ruin bazyliki z V w.
Tomasz Derda

Jeden z ostraków znalezionych w Marei (koło Aleksandrii) tuż obok ruin bazyliki z V w.

Papirolodzy – wbrew powszechnemu wyobrażeniu – nie są specjalistami od hieroglifów (to działka egiptologów), tylko czytają teksty greckie, łacińskie, koptyjskie i arabskie, czyli zabytki piśmiennictwa powstałe mniej więcej od czasów panowania Aleksandra Wielkiego (IV w. p.n.e.) do pierwszych wieków arabskiej dominacji (VIII w.). Podczas gdy epigrafików interesują inskrypcje wykute w kamieniu, papirolodzy pochylają się nad tekstami zachowanymi na nietrwałych materiałach, jak papirusy czy ostraka, czyli skorupy naczyń i odłupki skalne. Czasami bywają to całe księgi w postaci zwojów, a od momentu wprowadzenia chrześcijaństwa także kodeksów (połączonych stronic). W przeważającej większości są to jednak zwykłe dokumenty, jak umowy, testamenty, listy, zachowujące znaczenie przez dwa–trzy pokolenia.

Większość papirusów pochodzi z Egiptu, gdzie panują najlepsze warunki do ich przetrwania, ale znaleziono je też na Pustyni Judzkiej, w Dura Europos nad Eufratem, a także zwęglone podczas pożaru archiwum przy kościele w Petrze oraz przykryte popiołami Wezuwiusza w Herkulanum. Starożytne papirusy zachowały się też w niektórych klasztorach (np. na Monte Cassino czy w Ravennie). Wśród nich przeważają teksty w języku Homera, bo większość pochodzi ze wschodniej części basenu Morza Śródziemnego, gdzie najpierw rozciągały się państwa hellenistyczne, a potem greckojęzyczna część Imperium Rzymskiego.

Początki papirologii

Papirologia narodziła się w XIX w., gdy po papirusowe dokumenty sięgnęli badacze historii prawa rzymskiego. Analiza egipskich testamentów, aktów kupna-sprzedaży czy kontraktów ślubnych pokazała, że nawet jeśli w większości stosowano się do sporządzonych w Rzymie zapisów, to często wykorzystywano różne protezy prawne, by wybrnąć z trudnych sytuacji. Ciekawym przykładem była kwestia nieślubnych dzieci, których było wyjątkowo dużo zwłaszcza w środowisku żołnierzy – rzymscy legioniści w służbie czynnej nie mogli zakładać rodzin. – Zakaz sobie, a życie sobie, więc rodziło się mnóstwo bękartów, a ich ojcowie stosowali różne sztuczki prawne, by poprawić status swojego potomstwa – tłumaczy prof. Tomasz Derda z Zakładu Papirologii z Uniwersytetu Warszawskiego. – Podobnie było z sytuacją kobiet, które nie miały zdolności do czynności prawnych i musiały mieć prawnego opiekuna (kyrios). Mimo to dziedziczyły i posiadały majątki, choć czasami trzeba było szukać różnych pokrętnych ścieżek, by im to jakoś umożliwić.

Historycy prawa od lat zastanawiają się, jak pod względem prawnym radzono sobie w Egipcie ptolemejskim, w którym mieszkali zarówno Egipcjanie, jak i pochodzący z różnych miast greckich Hellenowie. Francuski papirolog i historyk polskiego pochodzenia Józef Mélèze-Modrzejewski twierdzi, że istniał pewien rodzaj prawa uniwersalnego dla wszystkich Greków, ale gdy dochodziło do konfliktu między Grekiem a Egipcjaninem, uprzywilejowane prawo greckie działało na korzyść tego pierwszego. Wiele wskazuje też na to, że stare rzymskie zapisy prawne w Egipcie obowiązywały długo. Świetnie widać to w zbiorze dokumentów, które pozostawił po sobie Dioskoros – notariusz ze wsi Afrodito w Górnym Egipcie. Choć żył w czasach wielkiej kodyfikacji prawnej cesarza Justyniana (VI w.), w wielu jego aktach można doszukać się śladów instytucji prawnych nawet z II w.

Ważnym źródłem pozyskania ciekawych dokumentów okazały się kartonaże mumiowe, które do początku panowania rzymskiego (połowa I w.) wykonywano z makulatury papirusowej sklejanej gipsem. W ten sposób dotrwało do dziś wiele dokumentów z kancelarii królewskiej w Aleksandrii, które są doskonałym źródłem poznania administracji ptolemejskiego państwa. Wśród nich jest wyjątkowy dokument – akt przyznający przywilej wywożenia z Egiptu i przywożenia tam wina bez opłat celnych. Na górze papirusu nie widać wyraźnie imienia uprzywilejowanego szczęśliwca, ale na dole osoba o innym charakterze pisma napisała po grecku genestho – „niech tak się stanie”, co jest formułką akceptującą na królewskich zarządzeniach. Ponieważ nie było wówczas zwyczaju wpisywania imienia władcy, nie do końca wiadomo, który z Ptolemeuszy podpisał dokument. Jeśli częściowo nieczytelne imię obdarzonego tym przywilejem to Publius Canidius Crassus, jeden z towarzyszy Marka Antoniusza, osobą zatwierdzającą dokument musiała być słynna Kleopatra VII.

Czytaj także

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj