Ostatni rok przed wielką wojną
Wspaniały rok 1913
Jeszcze rok przed wybuchem pierwszej wojny światowej Europa kwitła. To był czas belle époque. Jej zmierzch do dziś pociąga pisarzy i historyków. W glorii i rozpadzie monarchii habsburskiej odnajdują zastanawiające podobieństwa do dzisiejszego stanu UNII.
akg-images/EAST NEWS

Ach, co to był za rok! Proust pisał „W poszukiwaniu straconego czasu”, Robert Musil „Człowieka bez właściwości”, a Oswald Spengler „Zmierzch Zachodu”. Franz Kafka zakochał się w Felicji i miał straszny zgryz, czy pójść z nią do łóżka. Max Weber ogłosił wszem i wobec, że świat został odczarowany, a arcyksiążę Franciszek Ferdynand bawił się modelami kolei. Zaś Ricarda Huch właśnie wydała wielką powieść o wojnie trzydziestoletniej i do głowy jej nie przychodziło, że może dojść do jej powtórki.

Nie wierzyli w to także studenci Oxfordu, którzy niebawem zginą we Flandrii lub na półwyspie Gallipoli. Gdy Lewis Namiar, później znany historyk, po powrocie ze swej rodzinnej Europy Wschodniej mówił im, że nadciąga europejska burza, pękali ze śmiechu. I mieli ku temu podstawy. Wprawdzie w 1912 r. w Niemczech ukazała się książka emerytowanego generała Friedricha von Bernhardiego „Niemcy i przyszła wojna”, zapowiadająca darwinowską walkę o byt, ale w 1913 r. z otoczenia kanclerza Rzeszy wyszła oficjalna replika: „Polityka światowa, ale bez wojny”, przecież wszyscy jesteśmy cywilizowani, w dzisiejszym świecie można być gorącym patriotą swego narodu i kosmopolitą zarazem. Nacjonalizm, i owszem. Ale niech nie psuje wspólnego garden party.

Tak też myślą europejskie elity. Niemieccy sekretarze stanu wysyłają synów na studia do Oxfordu, a brytyjscy lordowie swoich – do Heidelbergu. Na Neckarze studenci niemieccy i brytyjscy – enemy friends – urządzają sobie wioślarskie regaty. I jedni, i drudzy wojnę uważają za naturalną część życia i kariery, ale nie mają na myśli konkretnego wroga.

Europa jest wprawdzie podzielona na dwa bloki…

Cały esej Adama Krzemińskiego mogą Państwo przeczytać w specjalnym numerze POLITYKI na Zaduszki – dostępnym w kioskach, w wydaniach na iPadzie, Kindle i w Polityce Cyfrowej!

Teksty historyczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj