Jak Oktawian August wynalazł propagandę
Cezar PR
Dwa tysiące lat temu umarł Oktawian August, twórca cesarstwa rzymskiego, który za fasadą republiki rządził światowym imperium jako monarcha.
August z Prima Porta - posąg dłuta nieznanego artysty, powstał po 20 r. p.n.e.
Araldo de Luca/Corbis

August z Prima Porta - posąg dłuta nieznanego artysty, powstał po 20 r. p.n.e.

Ostatnie słowa wypowiadane przed zgonem zapadają w pamięć, powaga śmierci przydaje im wzniosłości, a rychły kres naznacza ostatecznością. 19 sierpnia 14 r. Imperator Cezar August, syn boskiego Cezara, zażądał lusterka, kazał sobie uczesać włosy, po czym zapytał przywołanych do sypialni przyjaciół, czy dobrze odegrał swą farsę życia. Już dwa tysiąclecia historycy próbują odpowiedzieć na retoryczne pytanie Augusta.

Od chwili wkroczenia do polityki rzymskiej August miał 57 lat na zbudowanie dominującej pozycji w państwie i na ukształtowanie wizerunku dla potomności. Władzę sprawował dzięki intrygom, polityce kulturalnej i sprawnej propagandzie. W 31 r. p.n.e. zwycięstwem w bitwie pod Akcjum zakończył długi okres wojen domowych, pogromów i czystek nękających republikę rzymską od stulecia. Jako imperator ustabilizował granice państwa na wielkich rzekach europejskich, Renie i Dunaju, zakładając podwaliny przyszłego podziału kontynentu na Europę romańską i germańską. Wreszcie przekształcił instytucje republikańskie w nową formę rządów, którą nazwano później cesarstwem.

Odnowiciel cesarstwa rzymskiego Karol Wielki (którego 1200-lecie śmierci obchodzono w Europie w styczniu) przybrał tytuł Imperator August, rozpoczynając tradycję translatio imperii, przenoszenia ośrodka uniwersalnej władzy. Równie znaczące są przemiany w sferze symbolicznej: August rozpoczął przebudowę Rzymu w monumentalną stolicę imperium, a jego imieniem nazwano epokę literacką, w której tworzyli Wergiliusz, Horacy i Owidiusz.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj