Sierpień '55: pierwszy karnawał wolności
Czarni u pryszczatych
W czasie zimnej wojny władze komunistyczne nieoczekiwanie zorganizowały w Warszawie wielki festiwal młodzieży. Wystartował 31 lipca 1955 r., ale zamiast zgodnie z planem umocnić komunizm, utorował drogę do październikowej odwilży.
Uroczystości na Stadionie Dziesięciolecia. Największą fascynację budzili Murzyni.
Władysław Sławny/Forum

Uroczystości na Stadionie Dziesięciolecia. Największą fascynację budzili Murzyni.

W sierpniu 1955 roku w Polsce zdarzyło się coś niesamowitego i nieprzewidzianego: został zorganizowany Światowy Festiwal Młodzieży – pisała we wspomnieniach Rosanna Tocchetto-Lewandowska, Włoszka, która z mężem Polakiem znalazła się po tej stronie żelaznej kurtyny. – Przyjechała młodzież z całego świata. W systemie, który wpuszczał przez granice tylko popleczników komunizmu, był to krok niesłychanie śmiały. (…) Ruszyła potężna machina przygotowań; Polska komunistyczna miała pokazać się światu z najlepszej strony. (…) wypełniły się stołeczne półki sklepowe. Ludzie zaczęli zdobywać je szturmem; nigdy nie widziano naraz takiego przepychu. Z najdalszych krańców Polski zgarnięto, co tylko było do wzięcia, i przywieziono do Warszawy”.

Według napisanego przez władze scenariusza festiwal miał być imprezą propagandową, kolejnym publicznym rytuałem na cześć ustroju PRL i przyjaźni polsko-sowieckiej. Oficjalna nazwa była utrzymana w poetyce stalinowskiej: V Światowy Festiwal Młodzieży i Studentów o Pokój i Przyjaźń. Impreza miała zmienić obraz komunizmu w oczach opinii międzynarodowej, a w oczach własnego społeczeństwa przedstawić blok komunistyczny jako Mekkę wolności, przyciągającą pielgrzymów z całego świata. Jednak sierpniowe święto przekroczyło wyznaczone ramy i dało początek przemianom społecznej mentalności.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj