Jak potoczyły się losy oficerów z II RP w powojennej Polsce
Dobry oficer, ale przedwrześniowy
W pierwszych latach po wojnie władza mówiła o tworzeniu armii ogólnonarodowej. Deklarowano, że jest w niej miejsce dla oficerów z II RP czy też walczących w czasie okupacji w podziemiu. Zabiegi te miały przede wszystkim charakter propagandowy.
Pełniący obowiązki dowódcy Marynarki Wojennej kontradmirał Adam Mohuczy i gen. Stefan Mossor na zjeździe zreorganizowanej Ligi Morskiej, Warszawa 1947 r.
Stanisław Dąbrowiecki/PAP

Pełniący obowiązki dowódcy Marynarki Wojennej kontradmirał Adam Mohuczy i gen. Stefan Mossor na zjeździe zreorganizowanej Ligi Morskiej, Warszawa 1947 r.

Nie przypadkiem na czele ludowego Wojska Polskiego stanął Zygmunt Berling. Nieważne było to, że skonfliktowany odszedł z armii jeszcze przed wybuchem wojny, ani to, że ciążył na nim wyrok za dezercję z 1942 r. Podobnie było z Michałem Żymierskim. Gdy w 1944 r. obejmował on urząd w Polskim Komitecie Wyzwolenia Narodowego, dla komunistów nieistotny był fakt usunięcia go z wojska i uwięzienia za aferę łapówkarską w 1927 r. Natomiast ważne było, że obaj wywodzili się z armii II Rzeczpospolitej i to lansowano w oficjalnym przekazie dla społeczeństwa. Dużo gorzej wyglądałoby, gdyby armią wkraczającą do Polski dowodził międzynarodowy komunista Karol Świerczewski albo Władysław Korczyc czy też Stanisław Popławski – generałowie sowieccy, którym odnajdywano polskie korzenie.

Już na początku 1944 r., w miarę zajmowania terenów II RP, pojawił się problem żołnierzy i oficerów podziemia niepodległościowego. Rozwiązywały go najczęściej brutalne działania jednostek Armii Czerwonej oraz NKWD. Zarówno w Wilnie, jak i we Lwowie aresztowano dowódców AK, żołnierzy zmuszano do wstępowania w szeregi ludowego wojska. Podobnie było w tzw. Polsce Lubelskiej. Dyrektywy dotyczące likwidacji struktur AK i aresztowania oficerów wydawał sam Stalin. Jednocześnie jeszcze latem 1944 r. można było mówić o łagodniejszym kursie wobec środowisk akowskich prowadzonym przez PKWN.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj