W obiegu Niezależnej Oficyny Wydawniczej
Innowacyjna NOWA
Początki i rozwój Niezależnej Oficyny Wydawniczej są doskonałym przykładem, że w działalności opozycyjnej liczą się odwaga, bezkompromisowość i upór, ale też fantazja, obrotność oraz zdolności organizacyjne.
Składanie wydawnictw Niezależnej Oficyny Wydawniczej NOWA w domu Jacka Pałasińskiego (na zdjęciu, zamaskowany) na warszawskiej Ochocie, lipiec 1980 r.
Tomasz Michalak/Fotonova

Składanie wydawnictw Niezależnej Oficyny Wydawniczej NOWA w domu Jacka Pałasińskiego (na zdjęciu, zamaskowany) na warszawskiej Ochocie, lipiec 1980 r.

W pamięci społecznej sprzeciw wobec późnego systemu peerelowskiego przybiera obraz strajkującej stoczni oraz tłumów wznoszących palce w geście V i uciekających przed zomowcami. Tymczasem codziennością kilkunastu lat kontestacji było raczej wysiadywanie długimi godzinami w przesiąkniętych zapachem drukarskiej farby piwnicach i monotonne podawanie kartek papieru na wiecznie psujące się powielacze. Schodziły z nich pisma, broszury i książki, które hartowały wolę oporu, przełamywały informacyjny monopol Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, zachęcały do refleksji, dla których nie było miejsca w oficjalnym obiegu PRL. Trudno zliczyć nazwy, jakimi były sygnowane – od efemeryd znikających po wydrukowaniu jednej czy dwóch pozycji po prawdziwych wydawniczych gigantów.

Na tym polu, które dziś określa się mianem drugiego obiegu, szczególnie zasłużyła się Niezależna Oficyna Wydawnicza NOWA – nie tylko największe podziemne wydawnictwo, lecz także jedyne, które powstawszy w latach 70., przetrwało do karnawału Solidarności, przeszło przez stan wojenny i prowadziło swą działalność aż do przełomu 1989 r. – i dalej. Proces, który w latach 1976–77 doprowadził do jego powstania, to jednocześnie początek jednego z najciekawszych przejawów polskiego nonkonformizmu społecznego.

Wolne słowo długo docierało do odbiorcy nad Wisłą przede wszystkim pod postacią publikacji emigracyjnych, z „Kulturą” paryską i publikacjami Instytutu Literackiego na czele.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj