Sprzęt AGD jako broń w czasach zimnej wojny
Przywódcy mocarstw analizowali zalety systemów politycznych w swoich krajach, oglądając najnowszy model amerykańskiej pralki firmy Whirlpool, lodówkę i środki higieny.
Nikita Chruszczow i Richard Nixon podczas debaty kuchennej, lipiec 1959 r.
AP/Fotolink/EAST NEWS

Nikita Chruszczow i Richard Nixon podczas debaty kuchennej, lipiec 1959 r.

W 1959 r., dzięki porozumieniu o wymianie kulturalnej, naukowej i technicznej między USA a ZSRR, zorganizowano w Nowym Jorku i Moskwie wystawy prezentujące osiągnięcia rywalizujących mocarstw. Ekspozycję sowiecką otwarto w czerwcu 1959 r. w nowojorskim budynku przy Columbus Circle. Zaprezentowano sztandarowe osiągnięcia przemysłu ciężkiego. Obok popiersia Lenina stanęły m.in. limuzyny czajka, modele satelity Sputnik 1 i lodołamacza NS „Lenin” (pierwszego w świecie cywilnego statku o napędzie jądrowym) oraz osiedli mieszkaniowych z prefabrykatów.

Amerykanie osią swej wystawy uczynili styl życia. Ekspozycję otwarto w lipcu 1959 r. w moskiewskim parku Sokolniki. Jednym z jej elementów był typowy dom z amerykańskich przedmieść w skali 1:1. Aby tłumom chętnych umożliwić oglądanie jego wnętrza, przecięto go na pół wzdłuż korytarza i ściany rozsunięto. Z tego powodu moskwianie przezwali go Splitnikiem (rozpołowionym). To w nim podczas uroczystego otwarcia wystawy doszło do zaaranżowanej przez Amerykanów i transmitowanej na żywo w USA tzw. debaty kuchennej między wiceprezydentem Richardem Nixonem i I sekretarzem KC KPZR Nikitą Chruszczowem. Przywódcy mocarstw analizowali zalety systemów politycznych w swoich krajach, oglądając najnowszy model amerykańskiej pralki firmy Whirlpool, lodówkę i środki higieny.

Nixon miał wówczas powiedzieć: „Chcemy ułatwić życie naszym gospodyniom domowym”, na co Chruszczow odparował: „W komunizmie nie mamy takiego kapitalistycznego podejścia do kobiet”. Rosyjska prasa powątpiewała, by na zaprezentowany dom z trzema sypialniami stać było przeciętnego Amerykanina. Agencja TASS komentowała złośliwie: „Tyle jest prawdy w pokazywaniu go jako własności przeciętnego amerykańskiego robotnika, ile w pokazywaniu Tadż Mahal jako typowego mieszkania włókniarza z Bombaju”. Nixon przed kamerami tłumaczył, że hutnik zarabiający 3 dol. za godzinę dzięki kredytom może kupić podobny dom, wart 14 tys. dol., płacąc 100 dol. miesięcznie.

Gdy Chruszczow stwierdził, że w ZSRR wystarczy się urodzić, by dostać mieszkanie, Nixon odparował, że Amerykanie mają tysiąc różnych rodzajów domów do wyboru: „Niech ludzie sami decydują, jak chcą mieszkać, jaką jeść zupę i w jakie idee wierzyć”. Mieszkanie oraz umieszczone w nim przedmioty codziennego użytku: kolorowy telewizor, mikser, kosmetyki zamieniono w symbol amerykańskiej wolności.

Więcej w najnowszym Pomocniku Historycznym POLITYKI „Zimna wojna”. Do kupienia w kioskach i w sklepie POLITYKI.

Czytaj także

Teksty historyczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj