90 lat temu zmiana goniła zmianę
Rok 1926: wojna czy pokój
To był czas, gdy świat zmieniał się jak oszalały. Nikt nie potrafił przewidzieć, co przyniosą te zmiany.
Józef Piłsudski w Druskiennikach nad rzeką Niemen, lata 30.
Reprodukcja FoKa/Forum

Józef Piłsudski w Druskiennikach nad rzeką Niemen, lata 30.

Tamtego gorącego politycznie lata Józef Piłsudski nie zrezygnował z wyjazdu do ulubionych Druskiennik. Po zamachu majowym wpadł do uzdrowiska nawet dwukrotnie. Pierwszy raz, gdy miejscowość od czterech dni miała nowego mieszkańca, obecnego szefa działu historii tygodnika POLITYKA. Wcześniak uratowany przez lekarza Piłsudskiego – Aleksandra Talheima nabierał sił, gdy w sejmie trwała lipcowa debata konstytucyjna, która miała przebudować państwo w duchu autorytarnej sanacji. Dłużej zabawił Piłsudski w Druskiennikach w sierpniu. To tu przyjechał do niego premier Kazimierz Bartel, aby omówić strategię wobec opozycji.

Pucz w Warszawie nie zrobił na Europie wielkiego wrażenia, ponieważ po „marszu na Rzym” Benita Mussoliniego w 1922 r. był jednym z wielu przewrotów wojskowych. W 1923 r. dyktaturę narzucił Hiszpanii (za zgodą króla) generał Miguel Primo de Rivera. A niemal nazajutrz po zamachu Piłsudskiego oficerowie obalili republikę w Portugalii, w grudniu 1926 r. wojskowi wprowadzili zaś dyktatorskie rządy na Litwie. Również i w następnych latach demokracje parlamentarne kurczyły się niemal z dnia na dzień: na Węgrzech, w Jugosławii, Grecji, Rumunii. I przede wszystkim w 1933 r. w Niemczech, gdzie bez wojskowego przewrotu szefem rządu Rzeszy został „wódz” narodowych socjalistów, który w 1923 r.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj