Krwawa rewolucja kulturalna w Chinach i jej skutki
Masa ma nosa
Mija 50 lat od wybuchu Wielkiej Proletariackiej Rewolucji Kulturalnej. Miała odnowić i umocnić komunizm w Chinach, stała się początkiem transformacji do współczesnego kapitalizmu.
Lata rewolucji kulturalnej, chińscy robotnicy na wiecu. W dłoniach – „Małe czerwone książeczki”.
Keystone Archives/EAST NEWS

Lata rewolucji kulturalnej, chińscy robotnicy na wiecu. W dłoniach – „Małe czerwone książeczki”.

Rewolucja to nie bankiet, mawiał przewodniczący Mao Tse-tung. Wielka Proletariacka Rewolucja Kulturalna potwierdziła słuszność tych słów. Dokładne statystyki są niedostępne, ale życie mogło w niej stracić nawet 3 mln osób. Wielokrotnie więcej doznało brutalnych represji, upokorzeń. Reedukacja polegająca na przymusowych przesiedleniach do pracy na wsi dotknęła kilkanaście milionów studentów i setki tysięcy intelektualistów. Jedną z ofiar był obecny prezydent Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinping. Nastoletni syn funkcjonariusza partii komunistycznej uznanego za rewizjonistę, zgodnie z regułą, „że z dobrego drzewa dobry owoc, ze złego zatruty”, automatycznie znalazł się na liście wrogów ludu. Jego siostra nie zniosła prześladowań i popełniła samobójstwo.

Ponurym podsumowaniem krwawego aspektu rewolucji kulturalnej jest opracowanie zbiorowe „Les massacres de la Révolution culturelle” przygotowane przez chińskiego historyka Song Yongyi. Mimo niezwykłych trudności w dotarciu do archiwów i świadków wydarzeń zdołał on zrekonstruować przebieg najbardziej dramatycznych wydarzeń końca lat 60. XX w. Przeraża skala, jak i niezwykłe okrucieństwo. W podpekińskim Daxing w trakcie rozprawiania się z resztkami feudalizmu i kontrrewolucją obowiązywała zasada eliminacji całych rodzin, ze starcami i małymi dziećmi.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj