Telegram, który rzucił na kolana kajzerowskie Niemcy
Błąd Zimmermanna
Jak Arthur Zimmermann, minister spraw zagranicznych kajzerowskich Niemiec, zmusił Stany Zjednoczone do przystąpienia do pierwszej wojny światowej.
„Lusitania” tonąca po zaatakowaniu przez niemiecki okręt podwodny U-20, 1915 r. Zginęło na niej 1,2 tys. osób w tym 128 obywateli USA.
The Print Collector/Getty Images

„Lusitania” tonąca po zaatakowaniu przez niemiecki okręt podwodny U-20, 1915 r. Zginęło na niej 1,2 tys. osób w tym 128 obywateli USA.

Wielka Wojna trwała już ponad dwa lata. Koniec 1916 r. nie zapowiadał rozstrzygnięcia – linia frontu zachodniego, ustalona po bitwie nad Marną, niemal nie drgnęła. Prowadzone przez obie strony walki na wyczerpanie osłabiały je w równym stopniu. Bitwa pod Verdun, zaplanowana przez niemieckiego szefa sztabu generalnego gen. Ericha von Falkenhayna, miała wykrwawić francuską armię. Jednak trwająca dziesięć miesięcy hekatomba nie przyniosła rozstrzygnięcia – Francuzi od lutego do grudnia stracili w walkach o forty Verdun niemal tylu żołnierzy, co Niemcy (162 tys. zabitych po stronie francuskiej, po niemieckiej 143 tys.). Podobny pomysł mieli alianci, rozpoczynając 1 lipca ofensywę nad Sommą – tam straty okazały się jeszcze wyższe. W pięciomiesięcznej bitwie zginęło 146 tys. żołnierzy alianckich i 164 tys. niemieckich, nie licząc rannych, trwale okaleczonych i wziętych do niewoli. Pod koniec roku obie strony zdały sobie sprawę, że rozstrzygnięcie na Zachodzie, najważniejszym froncie Wielkiej Wojny, bez zmiany układu sił nie będzie możliwe.

Alianci, szczególnie Brytyjczycy, pokładali wielkie nadzieje w przystąpieniu do wojny Stanów Zjednoczonych, zakładając słusznie, że olbrzymi potencjał przemysłowy i demograficzny USA przechyli szalę na stronę ententy. Problem polegał na tym, że mimo licznych i oczywistych, głównie gospodarczych i politycznych, związków pomiędzy Wielką Brytanią a Stanami Zjednoczonymi, te ostatnie nie paliły się do wypowiadania wojny Niemcom.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną