Błędy pierwszego premiera III RP
Wszystkie winy Mazowieckiego
Nie był politykiem idealnym, ale takich nie ma. Dziś, także w obozie III RP, modne jest doszukiwanie się błędów po stronie jej twórców. Więc tak – one były. Być może jednak najmniejsze z możliwych.
Tadeusz Mazowiecki
Tomasz Wierzejski/Fotonova

Tadeusz Mazowiecki

Kilka lat po tym, jak przestał być premierem, Tadeusz Mazowiecki spędzał czas w sanatorium, gdzie trafił, by podreperować zdrowie. W takich sytuacjach lekarze zalecają spacery. I Mazowiecki poszedł do pobliskiego miasteczka. A tam – bieda i dużo bezrobotnych. Ci bezrobotni gromadzili się w centrum, koło sklepu. Nagle, ku swemu zaskoczeniu, spostrzegli, że od strony sanatorium zbliża się do nich... sprawca wszelkich ich nieszczęść. Tego, co usłyszał, Mazowiecki nie chciał potem powtarzać, ale pewne jest jedno: nie pomogło to w walce z depresją.

Gnębiło go, że ludzie lądowali na bruku. Często byli to robotnicy, którzy wynieśli Solidarność do władzy. Wspominał posiedzenia rządu, podczas których jego ekonomiczni ministrowie martwili się, że różne przedsiębiorstwa – te molochy komunizmu – wciąż nie padają. Bo powinny. A jemu cierpła skóra. Gdy już jako polityczny emeryt szedł ulicą, ludzie się do niego uśmiechali i pozdrawiali go, ale niektórzy mu złorzeczyli. Średnio co trzeci – taka była jego prywatna statystyka.

Urodzony 90 lat temu (18 kwietnia 1927 r.), a zmarły przed prawie czterema laty, Tadeusz Mazowiecki swą karierę polityczną zaczął niefortunnie. Na początku, jeśli pominąć krótki epizod ze Stronnictwem Pracy, był flirt z komunizmem. Do Warszawy Mazowiecki trafił z Płocka jako młody chłopak. Wychowany w tradycji społecznego zaangażowania, ale pozbawiony oparcia w autorytecie ojca, który umarł przed wojną, i starszego brata, którego zamordowali Niemcy, musiał radzić sobie sam.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną