Polska opinia publiczna wobec wojen burskich
Bur a sprawa polska
Wojna toczona między Burami a Imperium Brytyjskim (1899–1902) wywołała ogromne zainteresowanie europejskiej opinii publicznej. Pozbawieni własnej państwowości Polacy nie stanowili tutaj wyjątku.
Żołnierze burscy
Wikipedia

Żołnierze burscy

W Europie szczegółowo śledzono doniesienia prasowe z pól bitewnych w Południowej Afryce, organizowano manifestacje poparcia, zbierano składki na rannych, wdowy i sieroty, apelowano do rządów o podjęcie interwencji dyplomatycznej w celu zakończenia wojny. Do późnej wiosny 1900 r. relacje z dalekiej Afryki nie schodziły z pierwszych stron gazet. Później temat wracał przy różnych okazjach, np. wizyty prezydenta Transwalu (państwa burskiego) Paulusa Krugera w Europie, doniesień o wysokiej śmiertelności w obozach koncentracyjnych czy o zwycięstwach Burów w wojnie partyzanckiej.

Burami (od niderl. boer – chłop) nazywano potomków głównie holenderskich, flamandzkich i fryzyjskich kalwinistów (ale także niemieckich luteran i francuskich hugenotów), którzy osiedlali się w Afryce Południowej w XVII i XVIII w. (Dziś używa się pojęcia Afrykanerzy, odnosząc je do białych mieszkańców RPA i Namibii).

Celebryci znad rzeki Vaal

Zdecydowana większość polskiej opinii publicznej winą za wywołanie wojny burskiej obarczała brytyjskich polityków, zwłaszcza premiera lorda Salisbury, sekretarza kolonii Josepha Chamberlaina i złego ducha stosunków brytyjsko-burskich, przedsiębiorcę i byłego premiera Kolonii Przylądkowej Cecila Rhodesa. Głównej przyczyny konfliktu upatrywano nie w deklarowanej publicznie trosce o los pozbawionych praw wyborczych cudzoziemców w Transwalu, ale w żądzy przejęcia pełni kontroli nad złożami złota oraz usunięcia ostatniej przeszkody do ustanowienia niepodzielnej brytyjskiej hegemonii w całej Afryce Południowej.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj