Berło w pieluchach
Gdy król Maciuś I objął panowanie, usiłował wprowadzić parlament dziecięcy i uczynić kraj sprawiedliwym. Metaforyczna baśń Janusza Korczaka jest przepojona wiarą w szlachetność dzieci, choć również oddaje ich naiwność w zderzeniu ze światem dorosłych. A jak to było naprawdę z dziećmi na tronie?
Róże Heliogabala, mal. Lawrence Alma-Tadema
Wikipedia

Róże Heliogabala, mal. Lawrence Alma-Tadema

Portret koronacyjny Ludwika XIV
Wikipedia

Portret koronacyjny Ludwika XIV

Przez wieki pełnoletnim w dynastii stawał się 12–13-latek, wraz z pojawieniem się ejakulacji. W średniowieczu 13-latkę i 16-latka uważano za dojrzałych: żeniono i wydawano za mąż w imię racji stanu. I oddawano im władzę. Dziś, w świetle ustaleń psychologicznych, trudno sobie nawet wyobrazić, jakie czyniło to spustoszenie w psychice tych dzieci, wyrostków i podlotków.

Po otruciu cesarza Klaudiusza, 13 października 54 r. gwardia pretorianów obwołała princepsem Nerona. Adoptowany syn Klaudiusza miał wówczas 17 lat. Liczono, że młodziutki cesarz wprowadzi beztroskę do zimnych ze strachu i napięć pałaców rzymskich. Neron bowiem „jako młodziutkie pacholę występował w czasie igrzysk trojańskich z niesłabnącym zapałem i powodzeniem” – jak pisał Swetoniusz w „Żywotach cezarów”. „Miły, normalny chłopiec, z którego panowaniem można wiązać duże nadzieje – oto jak widział Nerona przeciętny Rzymianin” – napisał biograf cezarów prof. Aleksander Krawczuk. Rozczarowanie było duże, gdyż młodziutki Neron stał się jednym z najbardziej zwyrodniałych władców rzymskich.

16 maja 218 r. w dziwnych okolicznościach cezarem okrzyknięto w obozie wojskowym kapłana syryjskiego boga słońca Wariusza Avitusa. 14-letniemu chłopcu narzucono purpurowy płaszcz, ogłaszając, że jest synem zamordowanego cesarza Karakalli. Od syryjskiej nazwy kapłana il h ha abal do Avitusa przylgnęło przezwisko Heliogabal.

Syryjskie dziecko dotąd budziło podziw swym wyglądem arcykapłana, w purpurowej szacie wyszywanej złotem i wieńcem z drogich kamieni na głowie. „W rozkwicie młodości był z wyglądu najpiękniejszy ze wszystkich ówczesnych młodzieńców” – napisał historyk Herodian. Teraz wyrośnięty nastolatek znalazł się znienacka w wirze wydarzeń wojny domowej. Armia rzymska w Azji stanęła za nim i biła się z cesarzem Makrynusem.

Heliogabal jako Marek Aureliusz Antoninus okazał się dzieckiem szczęścia, choć jego rola w bitwie ograniczyła się do słynnego galopu w płaszczu z wyciągniętym mieczem wzdłuż własnych wojsk. Dowodzenie chłopiec powierzył swemu wychowawcy Gannysowi, a ten, nie mając żadnego doświadczenia militarnego, pobił 8 czerwca 218 r. koło Antiochii armię Makrynusa. Na losy bitwy wpłynęło też postępowanie matki i babki Heliogabala, które powstrzymały zawracające już do ucieczki wojska ich dziecka.

Skok na tron przerósł możliwości psychiczne chłopca. Heliogabal stał się w mgnieniu oka skrajnie pyszny: podzwaniając złotymi naszyjnikami, spowity w purpurowo-złote szaty, ozdobiony strzelistą tiarą na głowie zajmował się głównie kultem swego boga. Gannysa, gdy nakłaniał cesarza do umiaru, chłopiec zgładził własną ręką.

Gdy wyrostek przybył do Rzymu, dostojni senatorzy doznali uroków władzy młodzieńca. Musieli wkładać na rozkaz chłopca jedwabne wschodnie długie szaty i uczestniczyć w kulcie boga Heliogabala i procesjach.

Chłopiec żenił się i rozwodził szybko, po czym uroił sobie, że chce być kobietą i – podobnie jak Neron – poczynił pewne medyczne kroki w tym celu. W pałacu zorganizowano dla niego dom publiczny, w którym sam wystawiał swe ciało jako prostytutka najniższej kategorii, chwaląca swe wdzięki, oddawane za marną skądinąd zapłatę. Jadał pięty wielbłądów, wyrywane żywcem grzebienie kogutów i pawie języki; nadziewał ryby perłami. W trakcie uczty wygonił na salę lwy i lamparty, rycząc ze śmiechu na widok przerażenia dostojnych gości. Nie uprzedził ich bowiem, że przedtem kazał tym dzikim zwierzętom wyrwać kły i pazury...

Rzym i pretorianie wytrzymali z szalonym młodzieńcem cztery lata. Zabito go 11 marca 222 r. z matką i Hieroklesem; ciało po masakrze na ulicach wrzucono do Tybru. Najbardziej zdumiewająca była instytucjonalna siła władzy chorego psychicznie młodziana i inercja społeczna senatorów i ekwitów wobec wyczynów Syryjczyka. Fatalne doświadczenia nie wpłynęły jednak na kolejny wybór: następcą obrano 13-letniego brata ciotecznego Heliogabala, Aleksandra Sewera.

W tym szaleństwie była jednak metoda: utrzymanie ciągłości władzy w obrębie rodziny cesarskiej. Chłopiec okazał się tym razem sympatyczny i miły; został otoczony surową opieką babki i rady cesarskiej 50 senatorów i 20 ekwitów. Nigdy jednak nie dorósł do męskości – został zasztyletowany w 235 r. Zdaniem Aleksandra Krawczuka – mord ten zniszczył nić idealnej kontynuacji władzy. Od śmierci Aleksandra Sewera cesarzem mógł być każdy. Następcą Sewerów został dojrzały 60-latek Maksymin Trak, syn chłopa i niegdyś prosty żołnierz, bez jakichkolwiek koligacji rodowych.

Chrześcijańskie średniowiecze zapamiętało antyczną lekcję. Dynastia stała się jednym z najważniejszych zworników państwa. Dlatego osoby i role królów, cesarzy, pomazańców Bożych stawały się sakralne. Miały swe święte początki i legendy, tak jak Merowingowie, Przemyślidzi czy Piastowie. Owe początki były często naśladownictwem zdarzeń ewangelicznych albo podań i sag; niemniej ich rola była ogromna. „Wszystko bowiem jest dobre, co wyróżnia ród z nieokreśloności” – napisał Jacek Banaszkiewicz w „Dynastiach Europy”. Stygmatyzowany świętymi początkami ród mógł odtąd przekazywać koronę także dzieciom, w obrębie tworzonej dynastii, z pełną aprobatą społeczeństw spragnionych stabilizacji.

Ludwik I Pobożny, najmłodszy syn Karola Wielkiego, został koronowany przez papieża Hadriana I jako trzylatek w 781 r. W pieluchach otrzymał od ojca tron w Akwitanii. Po uzyskaniu korony współcesarza w 813 r. wprowadził nową zasadę dynastyczną Ordinatio Imperii, którą podpowiedziały mu doświadczenia dzieciństwa i panowania.

Jego najstarszy syn Lotar został w 814 r., w wieku 9 lat, królem Bawarii; w wieku niespełna 13 lat Ludwik Pobożny ukoronował go jako swego współcesarza. Lotar miał zostać po śmierci ojca jego następcą jako niepodzielny władca. Gdy jednak Ludwik złamał postanowienia Ordinatio, Lotar stanął do walki z ojcem. Dzięki pomocy papieża Grzegorza IV uwięził go i zmusił do publicznego pokajania się. Końcowym akordem tej waśni dynastycznej był rozpad imperium Karola Wielkiego na mocy pokoju w Verdun w 843 r., zawartego między synami Ludwika I.

Jeden z najwybitniejszych władców średniowiecznej Francji Ludwik IX Święty z dynastii Kapetyngów został królem w 1226 r., w wieku 12 lat. Miał jednak szczęście, gdyż jego matka królowa Blanka Kastylijska, pełniąca rolę regentki, okazała się nie tylko osobowością silną i energiczną podczas tragicznych walk z albigensami, ale wpoiła synowi głęboką pobożność, miłosierdzie i poczucie sprawiedliwości.

Dzieciństwo na tronie nie przeobraziło Ludwika w potwora, wręcz przeciwnie. Skromnie ubrany w grube szarawe sukna mył i całował kornie nogi żebrakom, codziennie podejmował winem i chlebem 120 nędzarzy i usługiwał im osobiście. Był sprawiedliwy, gdyż uznał, że sprawiedliwość jest cnotą królów i odbiciem sprawiedliwości Bożej. Uosabiał najwyższe ideały władcy, w zgodzie z wczesnośredniowiecznym przekonaniem, że „każdy król jest podobny do Chrystusa... słowo christus oznacza przecież pomazańca” – jak napisał Jerzy Pysiak, znawca hagiografii Ludwika IX.

Czytaj także

Teksty historyczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj