Poseł PO nie może doczekać się lustracji
IPN paraliżuje lustrację
Dwaj pracownicy IPN sparaliżowali proces lustracyjny posła PO Jana Kuriaty, który z ich winy nie może ruszyć od pół roku.
Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej
Henryk Jackowski/BEW

Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej

W maju sąd przesłał do warszawskiej centrali IPN wszystkie akta sprawy, by dwaj eksperci – wicedyrektor IPN Wojciech Sawicki oraz Antoni Zieliński z Biura Udostepniania i Archiwizacji Dokumentów, sporządzili ekspertyzę. Od tamtej pory nic się nie dzieje.

– Mimo wysłania dwóch ponagleń nie otrzymaliśmy od nich żadnej odpowiedzi – mówi sędzia Waldemar Katzig z Sądu Okręgowego w Koszalinie. – Jakieś zasady przyzwoitości przecież obowiązują.

Dlatego sąd wyznaczył już termin rozprawy, na której Sawicki i Zieliński zostaną ukarani grzywną. Sędzia Katzig mówi, że dotychczas nie spotkał się z takim lekceważeniem sądu przez wysoką instytucję państwową.

Poseł Kuriata zmaga się z IPN od 15 marca 2008 r., gdy prokuratura Instytutu rozpoczęła postępowanie w sprawie prawdziwości jego oświadczenia lustracyjnego. Jan Kuriata, który związany był z opozycją, uważa się za ofiarę SB.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną