Belweder i MSZ otwarte dla zwiedzających
Pokazują, gdzie pracują
Lech Kaczyński i Radosław Sikorski zapraszają na polityczne zwiedzanie. W weekend obaj politycy otwierają dla obywateli swoje rezydencje.
Belweder
Łukasz Zandecki/BEW

Belweder

Siedziba MSZ przy al. Szucha
Henryk Jackowski/BEW

Siedziba MSZ przy al. Szucha

Powitanie premiera Irlandii Bertiego Aherna przed pałacykiem MSZ przy ul. Foksal
Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta

Powitanie premiera Irlandii Bertiego Aherna przed pałacykiem MSZ przy ul. Foksal

Lech Kaczyński chce w ten sposób uczcić Święto Niepodległości (przed wojną w Belwederze mieszkał Józef Piłsudski). Zaś Radosław Sikorski - ustanowione niedawno przez siebie Święto Służby Zagranicznej RP. - Będzie obchodzone co roku 16 listopada. W dniu, w którym Józef Piłsudski wysłał pierwszą depeszę zagraniczną do przywódców państw świata, informującą o powstaniu Państwa Polskiego – informuje rzecznik MSZ Piotr Paszkowski. Po co? Jak głosi oficjalny komunikat resortu: ­­„w uznaniu osiągnięć ostatniego dwudziestolecia i roli dyplomacji w budowaniu pozycji Polski na arenie międzynarodowej”.

Czyją propozycję – prezydenta, czy ministra - wybrać? Nie ma co dyskutować – atrakcyjniej prezentuje się oferta MSZ. Choćby dlatego, że to pierwsze tego typu wydarzenie organizowane na taką skalę przez resort. W sobotę od 10 do 16 będzie można zobaczyć m.in. słynny gabinet ministra i salonik, z którego korzysta w czasie nieformalnych spotkań. Pierwsze z pomieszczeń, notabene zaskakująco ciasne i – co tu owijać w bawełnę – mało reprezentacyjne swą sławę zawdzięcza tabloidom, które od jakiegoś czasu bardzo chętnie opisują inwestycyjne plany Radosława Sikorskiego piętnując jego rzekomą rozrzutność. Jedna z gazet napisała niedawno, że minister kupił do owego gabinetu tron, inna – że wyda dziesiątki tysięcy złotych na remont ministerialnych łazienek, które miałyby być wyłożone marmurem.

Co do tronu, to nie zostanie on wystawiony na widok publiczny z tej prostej przyczyny, że go nie ma. Podobnie jak luksusowych łazienek, które jednak w przeciwieństwie do królewskiego mebla niedługo mogą się pojawić w MSZ. Bo – jak lubi podkreślać Sikorski – siedziba ministerstwa powinna być „funkcjonalną i estetyczną” wizytówką Polski, a nie taką w „geesowskich klimatach”. Warto jeszcze dodać, że w rolę przewodników po tej części siedziby resortu wcielą się polscy ambasadorowie.

Każdy, kto stawi się w alejach Szucha, będzie mógł zwiedzić również inny fragment siedziby MSZ, który powszechnie określany jest mianem „szpiegowca”. Sąsiadujący ze starym gmachem ministerstwa budynek wzniósł kilka lat temu prywatny inwestor z zamiarem urządzenia w nim biur. Dopiero gdy budowla była na ukończeniu podniesiono alarm, że to w sumie krecia robota, bo obce służby wynajmując w nim pomieszczenia mogłyby za pomocą odpowiednich urządzeń poznawać  tajemnice polskiej dyplomacji. MSZ nie miał wyjścia – pod presją społecznego oburzenia cztery lata temu kupił biurowiec za bagatela 65 mln złotych.

Interesująco i po trosze tajemniczo brzmi zaproszenie do pałacyku MSZ przy Foksal, w którym szefowie naszej dyplomacji od lat wydają przyjęcia dla swych gości i przyjmują zagraniczne delegacje. Tym razem rezydencja, na co dzień strzeżona przez Biuro Ochrony Rządu, otworzy podwoje dla wszystkich i zamieni się w wielką salę wykładową. Resortowi eksperci opowiedzą na temat protokołu dyplomatycznego, czyli zbioru reguł obowiązujących podczas spotkań przedstawicieli państw. O tym, jak skomplikowana jest to materia świadczy temat jednego z wystąpień - „jedzenie trudnych potraw”.

Na tym tle propozycja prezydenta nie jest aż tak atrakcyjna. Lech Kaczyński otwierając Belweder, w którym na co dzień przyjmuje niektórych gości z zagranicy, idzie w ślady swych poprzedników. W sobotę i w niedzielę od 10 do 16 będzie można zwiedzać pomieszczenia, w których na początku XIX wieku grywał Fryderyk Chopin, a sto lat później mieszkał marszałek Piłsudski. W czasach bardziej nam współczesnych kolejni przywódcy Polski Ludowej, a potem prezydenci III RP gościli w nich najważniejsze osobistości tego świata, na czele z Janem Pawłem II, królową brytyjską Elżbietą i prezydentem Rosji Borysem Jelcynem.

Wszystko oczywiście będzie można zobaczyć za darmo. Niestety, bez udziału prezydenta i szefa MSZ.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj