Kongres PiS w Poznaniu
Bez rozliczeń
PiS zebrał działaczy w Poznaniu, by na partyjnym kongresie zewrzeć szeregi. I poszukać skutecznego sposobu na pokonanie PO w wyborach.
Marzec 2010 - kongres PiS w Poznaniu
Michał Gwoździk/Reporter

Marzec 2010 - kongres PiS w Poznaniu

Wrzesień 2009: obrady kongresu PiS w hali Expo w Warszawie. Przemiawia Jarosław Kaczyński
Wojciech Olkuśnik/Agencja Gazeta

Wrzesień 2009: obrady kongresu PiS w hali Expo w Warszawie. Przemiawia Jarosław Kaczyński

Zwartość szeregów PiS zaprezentował już w sobotę. Prezes Jarosław Kaczyński został miażdżącą przewagą głosów (999 do 51) wybrany na kolejną kadencję. "Wybrany" to może za wiele powiedziane, ponieważ nikt nie odważył się stanąć w szranki z urzędującym szefem partii. Po głosowaniu wyjaśniał to w Polsat News Jacek Kurski: "Może by się przydał kontrkandydat, ale nikt nie chce być figurantem. Trudno sobie PiS wyobrazić bez Jarosława Kaczyńskiego, a jeśli tak się stanie to ten czas pewnie on sam wybierze".

Drugi dzień kongresu również bez większych niespodzianek. Choć w programie Kongresu nie znalazł się ani jeden punkt dotyczący wyborów, delegaci zaapelowali do prezydenta Kaczyńskiego o kandydowanie. W uchwale, zaprezentowanej przez Zbigniewa Ziobro napisano m. in. "Misja podjęta w 2005 r. powinna być kontynuowana dla dobra Polski, zwracamy się do pana prezydenta o podjęcie decyzji o kandydowaniu na drugą kadencję".

Bez wątpliwości

„Wystąpienie nowo wybranego prezesa PiS” – taki punkt widniał w porządku obrad rozpoczętego w sobotę III Kongresu Prawa i Sprawiedliwości. Jednak nie było wątpliwości, że tylko jeden człowiek może wejść na mównicę w hali Międzynarodowych Targów Poznańskich. Jeśli ktoś przypuszczał, że mogłoby być inaczej, wystarczyło wejść na stronę internetową jego partii i przeczytać wywiad z wiceszefem PiS Adamem Lipińskim. Już pierwsze zdanie rozwiewało wszelkie wątpliwości: „Oczywiście, kontrkandydat może być, bo statut daje takie możliwości (śmiech), natomiast nie sądzę, by miał szanse uzyskać jakąś niekompromitującą liczbę głosów” - mówił przed kongresem Lipiński.

Takie postawienie sprawy nikogo w partii nie dziwi. - PiS bez Kaczyńskiego po prostu nie istnieje – mówi jeden z senatorów Prawa i Sprawiedliwości. Dlatego, mimo iż próby dogonienia PO w sondażach na razie spełzły na niczym, personalnych rozliczeń na Kongresie się nie spodziewano. Mówiono jednak o wymianie części osób zasiadających w partyjnych radach i komisjach, m.in. Radzie Politycznej. – Nie można doszukiwać się w tym rozliczeń, nie sądzę by w tych gremiach zabrakło najważniejszych nazwisk. Zmiany obejmą ludzi z drugiego szeregu – mówił poseł PiS przed kongresem.

Część działaczy po cichu wyrażało jednak niezadowolenie ze sposobu zarządzania lansowanego przez prezesa. Do tego ostatnio, przed kongresem na wyszły na jaw niesnaski między czołowymi działaczami partii. Poszło o haki, a precyzyjniej o to, dlaczego nikt w porę nie zareagował na niefortunne sformułowanie, które znalazło się w wywiadzie Jarosława Kaczyńskiego dla „Newsweeka”.

Niektórzy posłowie PiS – m.in. Elżbieta Jakubiak - winą obciążyli rzecznika partii Adama Bielana, który z kolei zasugerował, że sprawę zawalili współpracownicy prezesa (Jan Dziedziczak i Mariusz Błaszczak).  - To spięcie traktuję jako walkę o jak najlepszą pozycję w sztabie wyborczym. W Poznaniu czegoś podobnego się nie spodziewam. Chcemy policzyć szable i zewrzeć szeregi, bo wybory się zbliżają i nikt nie będzie tracił teraz czasu na porachunki – powiedział nam jeden z parlamentarzystów PiS przed kongresem.

Panelowe nadzieje

Kierownictwo partii duże nadzieje pokładało w dyskusjach panelowych, których zaplanowano aż 31. Zgodnie z polityczną modą, w każdym udział miał wziąć przynajmniej jedna kobieta. 

Pierwszy panel, poświęcony wyzwaniom wobec europejskiej i światowej demokracji, który odbył się w piątkowy wieczór poprowadził sam prezes Kaczyński. Towarzyszył mu Edward Lucas, wieloletni korespondent tygodnika „The Economist” zajmujący się m.in. sprawami Polski. Brytyjski dziennikarz jest jednym z około 80 ekspertów z kraju (w dużej części bliskich PiS) i zagranicy, którzy przyjęli zaproszenie do udziału w debatach. 

Wśród tematów pozostałych paneli znalazły się m.in. sprawy bezpieczeństwa energetycznego, polskiej polityki wschodniej, kondycja armii, czy „olimpijskie szanse polskiego sportu”. Uczestnicy kongresu podebatują również nad badaniami kosmicznymi, które mają być szansą dla rozwoju polskiej nauki i przemysłu, zobaczą też prezentację portalu społecznościowego na wzór Facebooka, stworzonego z myślą o członkach PiS.  - Najistotniejsze będzie jednak to, czy z tych dyskusji wyjdą ciekawe rzeczy programowe, które zainteresują media i społeczeństwo. Chcemy, by najciekawsze wnioski płynące z debat znalazły się w naszym programie wyborczym mówi parlamentarzysta PiS, organizator jednego z paneli..

Obrady kongresu zostały zakończone w niedzielę przemówieniem Jarosława Kaczyńskiego.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj