Debata POLITYKI o przyszłości szkolnictwa wyższego
Jaki powinien być cel reformy polskich uczelni?
Uczestnicy debaty (od lewej): Adam Leszczyński, Tomasz Zalasiński, Jerzy Woźnicki, Bohdan Wyżnikiewicz oraz prowadzący dyskusję Wawrzyniec Smoczyński z 'Polityki'
Leszek Zych/Polityka

Uczestnicy debaty (od lewej): Adam Leszczyński, Tomasz Zalasiński, Jerzy Woźnicki, Bohdan Wyżnikiewicz oraz prowadzący dyskusję Wawrzyniec Smoczyński z "Polityki"

Minister nauki Barbara Kudrycka i redaktor naczelny 'Polityki' Jerzy Baczyński
Leszek Zych/Polityka

Minister nauki Barbara Kudrycka i redaktor naczelny "Polityki" Jerzy Baczyński

Pretekstem do zorganizowania debaty były dwie strategie rozwoju szkolnictwa wyższego do 2020 r. Jedna, zwana ekspercką, przygotowana przez firmę Ernst &Young i Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową na zamówienie Ministerstwa Nauki Szkolnictwa Wyższego, druga, rektorska, opracowana pro bono przez Fundację Rektorów Polskich. Dyskusji przysłuchiwała się minister nauki i szkolnictwa wyższego Barbara Kudrycka.

ZOBACZ wideo-relację z debaty w serwisie YouTube

Różnice zdań ujawniły się już na etapie oceny aktualnego stanu szkół wyższych.  - Polska ugrzęzła daleko do świata – mówił dr Bohdan Wyżnikiewicz, szef zespołu ekspertów, wymieniając liczne patologie gnębiące uczelnie. Prof. Jerzy Woźnicki, kierujący pracami nad strategią FRP uważa, że stan szkolnictwa wyższego jest zaledwie niezadowalający.

Nie obyło się bez uszczypliwości. Prof. Woźnicki kontrstrategię nazwał zbiorem „nietrafnych i nierealistycznych propozycji”, natomiast o swojej mówił, że najlepsi fachowcy od zarządzania nie byliby w stanie takiej napisać.

Ugodowe stanowisko zajął kolejny panelista, dr Tomasz Zalasiński z Rady Młodych Naukowców, który uznał obie strategie za bardzo dobre merytorycznie i zaproponował, by jak najprędzej połączyć je w jeden rządowy dokument łączący tradycję z nowoczesnością. Z kolei dr Adam Leszczyński (stypendysta akcji naszego tygodnika „Zostańcie z nami”) uznał, że w obu strategiach brakuje nacisku na transparentność uczelni i dodał, że „obecny system jest zły, ale po reformie może być jeszcze gorszy, jeśli nie zadbamy o drożność systemu dla ludzi z niezamożnych rodzin”.

Publiczność, złożoną głównie z utytułowanych pracowników nauki oraz garstki doktorantów, niemniej niż same strategie poruszały doraźne problemy uczelniane: wieloetatowość i wynagrodzenia kadry oraz tzw. chów wsobny, czyli praca od magistra do habilitacji na jednej uczelni. Doktoranci przypomnieli, że to oni będą w przyszłości tworzyć kadrę naukową i dydaktyczną, więc dobrze by było, gdyby przy okazji reformy pomyślano również o nich. Dzisiaj, według określenia dr Adama Leszczyńskiego, są oni darmowymi pracownikami, którym w nagrodę pozwala się pisać doktorat.

Zamykając debatę minister Barbara Kudrycka zapowiedziała zorganizowanie okrągłego stołu w sprawie strategii i przyspieszenie prac nad reformą. - Jedziemy w zwolnionym tempie, a chcemy jechać ekspresem, jeszcze w tej kadencji - stwierdziła.

Pozostaje tylko mieć nadzieję, że polskie szkolnictwo wyższe nie pojedzie tą samą trasą, co Polskie Koleje Państwowe.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj