POLSKA W ŻAŁOBIE
W niedzielę po południu trumna z ciałem prezydenta wróciła do Polski i została w uroczystym kondukcie przewieziona do Pałacu Prezydenckiego. Tragicznie Zmarłego witały na ulicach miasta setki tysięcy warszawiaków. Uroczystości pogrzebowe mają odbyć się w sobotę, na Placu Piłsudskiego.
Trumna z ciałem prezydenta Lecha Kaczyńskiego w kaplicy Pałacu Prezydenckiego
Kancelaria Prezydenta RP

Trumna z ciałem prezydenta Lecha Kaczyńskiego w kaplicy Pałacu Prezydenckiego

Kondukt z trumną prezydenta na ulicach Warszawy
Bartosz Bobkowski/Agencja Gazeta

Kondukt z trumną prezydenta na ulicach Warszawy

Lech i Maria Kaczyńscy
Tomasz Wawer/Agencja Gazeta

Lech i Maria Kaczyńscy

Lech i Maria Kaczyńscy
Robert Kowalewski/Agencja Gazeta

Lech i Maria Kaczyńscy

Dokładną datę i miejsce pogrzebu pary prezydenckiej ustali Kancelaria Prezydenta w porozumieniu z rodziną Zmarłego. Jak poinformował w TVN 24 marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, uroczystości odbędą się w sobotę, na Placu Piłsudskiego. Prawdopodobnie weźmie w nich udział prezydent Rosji Dymitrij Miedwiediew. Miejsce spoczynku nie zostało jeszcze wybrane.

W Moskwie trwa identyfikacja ofiar, w której biorą udział polscy eksperci. Dotychczas udało się zidentyfikować ciała zaledwie kilkunastu osób, przede wszystkim Marii Kaczyńskiej, a także rzecznika praw obywatelskich Janusza Kochanowskiego, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej Joanny Agackiej-Indeckiej, dyrektora protokołu dyplomatycznego w MSZ Mariusza Kazany oraz senator Platformy Obywatelskiej Janiny Fetlińskiej.

W przypadku 10 ciał możliwe będzie ich rozpoznanie dzięki znakom szczególnym. W pozostałych przypadkach konieczne będzie przeprowadzenie specjalistycznych badań, w tym DNA. Ciała ofiar mają wrócić do kraju w najbliższych dniach, w dwóch transportach. W Moskwie trwa analiza zapisów czarnych skrzynek Tu-154. Eksperci wykluczyli, że powodem katastrofy mogła byc usterka techniczna samolotu.

Do stolicy Rosji pojechali przedstawiciele rządu - minister zdrowia Ewa Kopacz i szef kancelarii premiera Tomasz Arabski. Mają pomóc rodzinom w załatwianiu wszelkich formalności.

Jak zapowiedział pełniący obowiązki prezydenta Bronisław Komorowski, niebawem wyłonieni mają być prezes NBP oraz rzecznik praw obywatelskich. Marszałek Sejmu już podjął pierwsze decyzje personalne - nowym szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego zostanie emerytowany generał, były wiceszef MON Stanisław Koziej. Pierwszą decyzją personalną Komorowskiego było mianowanie szefem Kancelarii Prezydenta Jacka Michałowskiego, dyrektora programowego Polsko - Amerykańskiej Fundacji Wolności, związanego niegdyś z Unią Demokratyczną i Unią Wolności. To on ma być głownym organizatorem pogrzebu prezydenta.

Po trumnę z ciałem Lecha Kaczyńskiego poleciał w niedzielę wojskowy samolot transportowy CASA. W Smoleńsku odbyło się krótkie pożegnanie, wziął w nim udział premier Władimir Putin. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom, na pokładzie nie było trumien z ciałami ostatniego prezydenta RP na Uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego oraz wicemarszałka Sejmu Krzysztofa Putry, które zostały zidentyfikowane jeszcze w Smoleńsku. Trumna z ciałem prezydenta Kaczorowskiego po przywiezieniu do Polski ma być wystawiona w Belwederze.

Uroczystość żałobna z udziałem rodziny prezydenta i najwyższych władz państwowych odbyła się na wojskowej części lotniska Okęcie. Trumna z ciałem Lecha Kaczyńskiego została następnie przewieziona w uroczystym kondukcie ulicami Warszawy do Pałacu Prezydenckiego. Wzdłuż trasy przejazdu ustawiły się tłumy. W momencie przejazdu ludzie bili brawo i rzucali kwiaty pod koła mercedesa wiozącego ciało prezydenta. Trumnę złożono w pałacowej kaplicy, we wtorek zostanie wystawiona na widok publiczny.

Do katastrofy prezydenckiego Tu-154M doszło w sobotę pod Smoleńskiem, tuż przed godz. 9 czasu polskiego, w gęstej mgle. Maszyna rozstrzaskała się kilkaset metrów od pasa startowego, podczas próby lądowania. Samolot najpierw zahaczył skrzydłem o antenę, potem o drzewa. Choć piloci zwiększyli ciąg silników, by wyrwać maszynę do góry, ta spadła na ziemię i rozbiła się, stając w płomieniach.

Na pokładzie było 96 osób, z prezydentem Lechem Kaczyńskim i jego żoną Marią na czele. Do Katynia na uroczystości 70 rocznicy zbrodni NKWD na polskich oficerach lecieli m.in. wicemarszałek Sejmu Jerzy Szmajdziński, prezes NBP Sławomir Skrzypek, szef IPN Janusz Kurtyka, rzecznik praw obywatelskich Janusz Kochanowski, wiceminister spraw zagranicznych Andrzej Kremer, a także ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski. Do tego prezydenccy ministrowie: Aleksander Szczygło, Władysław Stasiak oraz Paweł Wypych i Mariusz Handzlik. Posłowie: Jolanta Szymanek - Deresz, Izabela Jaruga - Nowacka, Grzegorz Dolniak, Przemysław Gosiewski, Zbigniew Wassermann. Na obchody lecieli także biskup polowy WP Tadeusz Płoski, szef Sztabu Generalnego WP gen. Franciszek Gągor, sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzej Przewoźnik oraz szef PKOl. Piotr Nurowski.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj