Wielka odpowiedzialność Platformy
Polityka po katastrofie
Katastrofa pod Smoleńskiem przeorała polską politykę, jej dalekosiężne skutki będziemy poznawać w ciągu najbliższych tygodni, miesięcy, a pewnie i lat. Nic już nie będzie takie samo i nic nie będzie działo się tak samo.

W jednej chwili przeciętych zostało wiele nici sporów. W jednym momencie zawalił się polityczny świat tak dobrze rozpoznany, opisany, wyspekulowany. 23 maja na kongresie PiS w Łodzi Lech Kaczyński miał zgłosić swój start w wyborach prezydenckich, przecinając spekulacje, czy będzie się ubiegać o reelekcję. Dziś nie tylko Prawo i Sprawiedliwość, główna partia opozycyjna, nie ma swojego kandydata i nie będzie miała łatwego wyboru, ale nie ma go także Sojusz Lewicy Demokratycznej. Bowiem Jerzy Szmajdziński, intensywnie prowadzący od kilku miesięcy swoją kampanię, już nie żyje.

Wielka władza, ale i odpowiedzialność, znalazły się w rękach Bronisława Komorowskiego, Platformy Obywatelskiej i oczywiście przede wszystkim Donalda Tuska. Jeżeli po katastrofie pod Smoleńskiem nic już nie będzie takie samo, to także takie same nie będą społeczne emocje, zachowania, oczekiwania. Taki wstrząs trudno przeżyć bez traumy, bez względu na polityczne sympatie i antypatie. Jakkolwiek brutalnie by to zabrzmiało, a rzeczywistość polityczna jest bardzo brutalna, po tygodniu żałoby narodowej polityka zacznie wracać do normalnego życia i po szoku zacznie się liczenie strat, ale także – co tu ukrywać – rozpatrywanie nowych możliwości.

Praktycznie każde ugrupowanie będzie się musiało zmierzyć z tą nową rzeczywistością. Każdy z już ogłoszonych kandydatów na prezydenta będzie musiał na nowo rozejrzeć się wokół siebie. Każdy potencjalny kandydat będzie musiał raz jeszcze podejmować ostateczne decyzje.

Największe wyzwanie czeka Platformę Obywatelską, bo to do niej i premiera osobiście należy w tej chwili władza prawie absolutna, już przez nikogo nieograniczana.

To jest czas wymagający taktu, zrozumienia i przede wszystkim powściągliwości. To nie może być moment pospiesznego zawłaszczenia urzędów, które są do obsadzenia, to nie może być czas pospiesznych doraźnych politycznych kalkulacji. Trzeba spokoju, działania nawet czasem wbrew swoim interesom, ale chociaż nieco ponad zaciekłymi partyjnymi podziałami. Jeżeli Platforma chce pokazać tę inną, lepszą twarz polskiej polityki, to ma wyjątkową okoliczność.

 

Powyższy materiał jest fragmentem obszernego komentarza Janiny Paradowskiej, który ukaże się w najnowszym wydaniu Tygodnika „POLITYKA”. Chcąc towarzyszyć Państwu w tych dniach narodowej żałoby, przygotowaliśmy nadzwyczajny numer Tygodnika, zawierający na kilkunastu stronach pierwsze, możliwe do sporządzenia w bardzo krótkim czasie, relacje, analizy i komentarze. To specjalne wydanie „POLITYKI” znajdzie się w sprzedaży wyjątkowo nie w środę, a  już w poniedziałek 12 kwietnia.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj