szukaj
Nominacje w wojsku: awans generała po przejściach
Oczyszczony i namaszczony
Generał dywizji Andrzej Malinowski, którego sąd niedawno oczyścił z zarzutów korupcyjnych, będzie zastępcą dowódcy wojsk lądowych. Taką decyzję podjął minister obrony Bogdan Klich.
Szef MON Bogdan Klich i gen. Andrzej Malinowski
Dariusz Gorajski/Agencja Gazeta

Szef MON Bogdan Klich i gen. Andrzej Malinowski

Ostatni rok nie był dla generała Malinowskiego łatwy. Przed Wojskowym Sądem Okręgowym w Poznaniu musiał bronić swojej niewinności i oficerskiego honoru. Prokuratura wojskowa oskarżała go, że w 2002 r., gdy dowodził dywizją w Szczecinie, przyjął łapówkę. Chodziło o wykonanie dachu za 35 tys. zł. na jego nowo budowanym domku. W zamian miał „pomagać” wygrywać kontrakty na prace budowlane na terenie jednostki. Przedsiębiorca Zenon K., który był głównym świadkiem oskarżenia, zmieniał jednak zeznania. Sąd uznał go za niewiarygodnego i gen. Malinowski oczyszczony został z zarzutów.

Przez rok nie zajmował żadnych stanowisk, był w rezerwie kadrowej ministra. Ten już dawno jednak zapowiedział, że w przypadku oczyszczenia z zarzutów, będzie chciał powierzyć mu ważne stanowisko, ponieważ to „doświadczony i dobry żołnierz”. Gen. Malinowski dowodził ostatnią, dziesiątą zmianą polskich wojsk w Iraku. Chwalony był wówczas nie tylko za to, jak to robił, ale też za sposób, w jaki zakończył ten etap w historii polskiej armii.

Doświadczeniem w dowodzeniu polskimi żołnierzami na misji - tyle że w Afganistanie – może pochwalić się Janusz Bronowicz. Generał, który dopiero co wrócił do kraju, jest wymieniany jako kandydat na zastępcę nowego dowódcy operacyjnego, generała Edwarda Gruszki (on z kolei dowodził jedną ze zmian w Iraku).

Najtrudniejszym zadaniem będzie jednak znalezienie zastępcy dowódcy sił powietrznych. Obecnie sprawujący te obowiązki gen. Krzysztof Załęski, w zeszłym tygodniu złożył prośbę o odejście z armii (z terminem 30 września). Mediom przekazał, że poprosiła go o to żona. Nieoficjalnie mówiło się jednak, że skala problemów po prostu go przerosła.

Przypomnijmy: w ubiegłym tygodniu wykonujący obowiązki prezydenta marszałek Bronisław Komorowski mianował nowych dowódców sił zbrojnych – następców oficerów, którzy zginęli w katastrofie pod Smoleńskiem. Oprócz gen Gruszki nominacje odebrali gen. Zbigniew Głowienka (został dowódcą wojsk lądowych) oraz gen. Lech Majewski (dowódca sił powietrznych).

Wciąż nie obsadzone pozostają stanowiska dowódców Marynarki Wojennej i wojsk specjalnych.

Czytaj także

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj