Gruzini wracają do domu
Deport
Gruzini tłumnie odpowiedzieli na ciepłe słowa prezydenta Polski. Przyjechali z oczekiwaniami: mieszkanie za darmo albo samochód, niekoniecznie nowy. Z darmowych rzeczy najdroższy okazał się bilet deportacyjny.
Gruzini wchodzą na pokład wojskowego samolotu CASA, którym wrócą do Tbilisi
Straż graniczna

Gruzini wchodzą na pokład wojskowego samolotu CASA, którym wrócą do Tbilisi

Sytuacja jest kłopotliwa, bo rozwija się pod prąd oficjalnej przyjaźni. Skojarzenia też nie są najlepsze, gdy Polacy w gumowych rękawiczkach, a Gruzini w butach bez sznurowadeł drobią w kierunku lotniskowego skanera. No i jeszcze to przeszukanie, a później wydawanie depozytów.

Życie Geli zmieściło się w małej reklamówce z napisem Penny Market: zdjęcie rodzinne, chustka do nosa materiałowa w kratę niebieską, prezerwatywa. Na prezerwatywie można zbudować małą konwersację. – Na co ci to? – pyta przeszukująca rzeczy strażniczka. Gela milczy. Jak odejdzie kawałek, to odpowie: – Na chuj. Ale dziewczyna nie usłyszy, on nie powtórzy. No i po konwersacji. Gela ma jeszcze portfel – skórzany, pusty. 11 sztuk bilonu walut różnych. Banknot 10 euro. Miał też spinacz metalowy do papieru, ale zabrali. Dla jego bezpieczeństwa. No i CD player. 10 płyt ze składankami disco, do tego składane głośniki turystyczne i składany obrazek święty.

Z takim zestawem Gela próbował przejechać pół świata. Zaliczył Białoruś. Przeskoczył Polskę. Dojechał do Niemiec. Może nawet już witał się z Francją. I się nie poszczęściło. Zatrzymali. Zawieźli do Polski. I właśnie cofany jest na linię startu. Gela jest młody i chętnie podejmie tę grę znowu. Ale już raczej nie przez Polskę. – Słyszałem o tych waszych obozach koncentracyjnych, ale nie myślałem, że będę w takim siedział.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną