szukaj
Oficjalne wyniki pierwszej tury wyborów prezydenckich
Państwowa Komisja Wyborcza podała ostateczne wyniki pierwszej tury wyborów. Bronisław Komorowski wygrał z 41,54 proc. głosów, drugie miejsce zajął Jarosław Kaczyński z 36,46 procentowym poparciem.
Polityka

13,68 proc. wyborców zagłosowało na Grzegorza Napieralskiego, 2,48 proc. na Janusza Korwina - Mikke, 1,75 proc. na Waldemara Pawlaka, 1,44 proc. Andrzeja Olechowskiego, zaś 1,28 proc. Andrzeja Leppera. Frekwencja wyniosła niespełna 55 proc.

Wyniki PKW w przypadku kandydatów PiS i PO dość znacznie różnią się od tych, które pokazywała część sondaży. Według pierwszych, niedzielnych danych z telefonicznego badania SMG/KRC dla TVN24 Bronisław Komorowski miał zdobyć 45,7 procent głosów, Jarosław Kaczyński 33,2 proc., Grzegorz Napieralski 13,4 proc., Janusz Korwin - Mikke 2,3 proc. głosów, zaś Waldemar Pawlak - 1,8 proc.

- Ten błąd jest za duży. To nie jest wynik, który nas zadowala – sypał głowę popiołem Wojciech Hołdakowski z SMG/KRC. Na antenie TVN 24 tłumaczył, że pośrednio przyczyniła się do tego nietypowa kampania, powódź i mobilizacja „elektoratu konserwatywnego". - To bardzo trudno przewidzieć i ująć w badaniu. Badacze mierzą rzeczywistość, a społeczeństwo co rusz nas zaskakuje – stwierdził.

Najlepiej typował TNS OBOP, który przeprowadził sondaż dla TVP. Według tego badania marszałek Sejmu zdobył zdobył 40,7 proc. głosów, zaś prezes PiS 35,8 proc. Na trzecim miejscu znalazł się Grzegorz Napieralski z wynikiem 14 proc., a za nim Janusz Korwin-Mikke (3 proc.). Pozostali kandydaci nie przekroczyli 2 proc. (CZYTAJ TAKŻE: Dlaczego zawiodły przedwyborcze sondaże).

***

Równie gorąco dyskutowanym tematem, co porażka sondaży, jest teraz to, kogo przed drugą turą poprze elektorat Grzegorza Napieralskiego. Jak na razie wszystko wskazuje na to, że zdecydowana większość z tych, którzy w pierwszej turze opowiedzieli się za liderem SLD, zagłosuje na Bronisława Komorowskiego. Tak przynajmniej mówiły sondaże prezentowane tuż po zakończeniu niedzielnego głosowania.

Mimo to oba sztaby – zarówno kandydata PiS, jak i PO - zapowiadają, że będą mocno zabiegać o elektorat Napieralskiego. Jednak SLD stawia twarde warunki (CZYTAJ TAKŻE: Czego zażąda Napieralski w zamian za poparcie). Sam Grzegorz Napieralski jak może, unika konkretnych deklaracji. Na razie wszystko wskazuje na to, że lider Sojuszu nie zdecyduje się na wskazanie któregokolwiek z dwójki kandydatów.

Prawie pewne jest za to, że przed drugą turą dojdzie przynajmniej do jednej debaty z udziałem Jarosława Kaczyńskiego i Bronisława Komorowskiego. Niewykluczone, że będzie ich więcej - dwie, a może nawet trzy. Według Pawła Poncyliusza, rzecznika sztabu kandydata PiS, pierwsza mogłaby się odbyć już pod koniec tego tygodnia.

Gorąco robi się wokół Waldemara Pawlaka, który obok Andrzeja Olechowskiego najbardziej rozczarował w tych wyborach. Jeden z posłów PSL, Janusz Piechociński ogłosił, że prezes PSL nie wykorzystał potencjału stronnictwa i zaapelował do Pawlaka, by oddał się do dyspozycji władz partii.

Czytaj także

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj