szukaj
PiS na smoleńskiej ścieżce
Kurs na front
Polska polityka, po najdziwniejszej kampanii w historii, wraca w stare koleiny. Z tą tylko różnicą, że miejscem najważniejszej bitwy będzie Smoleńsk.

Zacząć wypada od krótkiego remanentu, bo gdy opadają emocje, sprawy widać wyraźniej. Warto więc zauważyć, że zwycięzca wyborów jest jeden – prezydent elekt Bronisław Komorowski, a nie Jarosław Kaczyński ani Grzegorz Napieralski. Wybory prezydenckie to kolejne zwycięstwo Platformy, a zwłaszcza premiera Donalda Tuska, i kolejna przegrana zwycięskiego jakoby PiS.

Wynik wyborów nie zachwiał koalicją, choć być może uczyni ją w przyszłości trudniejszą. Tusk musi podtrzymywać Waldemara Pawlaka, jednak w PSL słynne jest powiedzenie, że Pawlak prezesem partii będzie albo do śmierci, albo dożywotnio. W przypadku SLD względny sukces wyborczy pokazał to, co szef tej partii Grzegorz Napieralski realizuje od dawna, przekształcając swoje ugrupowanie w partię aparatu, tyle że młodszego i bardziej pragmatycznego, lepiej wyćwiczonego w politycznym marketingu. Środowisk, które miałyby ideowo poprzeć SLD, nie widać. W procesie wyborczym dla tzw.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną