szukaj
Koziej Stanisław
Człowiek samoróbny
Nowy szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego ma wizję reformy polskiej armii. Tyle że zupełnie inną niż minister obrony narodowej. Ktoś będzie musiał ustąpić.
Gen. Stanisław Koziej pracę sztabową zaczynał w latach 70. jako podwładny płk. Ryszarda Kuklińskiego
Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta

Gen. Stanisław Koziej pracę sztabową zaczynał w latach 70. jako podwładny płk. Ryszarda Kuklińskiego

Wśród części wojskowych gen. Stanisław Koziej uchodzi za analityka oderwanego od rzeczywistości. Kogoś w rodzaju Barona Münchhausena polskiej teorii wojskowości. Ci, którzy znają go lepiej, wiedzą, że z Münchhausenem łączy go tylko to, że tak jak baron wyciągnął się z bagna za włosy, tak Koziej ciężką pracą wyciągnął się z głębokiej biedy i doszedł do ministerialnego stanowiska. On sam zarzutami o snuciu fantastycznych wizji się nie przejmuje. – Jak w 1989 r. twierdziłem, że Polska musi zacząć rozważać wejście do NATO, to moi dawni koledzy ze Sztabu Generalnego mówili, że zwariowałem. Na początku lat 90. znów podpadłem, bo napisałem, że armię trzeba ograniczyć do 150 tys. Gen. Użycki krzyczał, że chcę zniszczyć polskie wojsko. A teraz mamy stutysięczną armię i jesteśmy w NATO. Życie nauczyło mnie nie przejmować się atakami – tłumaczy Koziej.

Odchodząc z funkcji wiceministra obrony narodowej za czasów Radka Sikorskiego i rzucając teczką doradcy ministra Bogdana Klicha udowodnił, że za własne racje gotów jest też polec. – Studiowaliśmy na jednym roku, ale Stanisław był w innej kompanii – wspomina gen. prof. Bolesław Balcerowicz. – Kiedy później obserwowałem jego karierę, zauważyłem, że to self-made man, człowiek samoróbny, jak ja to nazywam. Taki typ, który do wszystkiego doszedł sam.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną