szukaj
Sejm rozpoczął pracę nad in vitro
Zgódźmy się na niezgodę
Posłowie zajmą się projektami ustaw o in vitro. Swoje propozycje po raz pierwszy na forum parlamentu zaprezentują m.in. Bolesław Piecha z PiS oraz Jarosław Gowin i Małgorzata Kidawa - Błońska z PO.

Sejmową debatę poprzedziła dyskusja nad ustawą, dzięki której dorosłe osoby, dotknięte problemem natury medycznej, mogłyby w godny i zgodny z prawem sposób stać się rodzicami własnego dziecka. Stary spór nabrał nowego impetu za sprawą wypowiedzi abp. Henryka Hosera, szefa zespołu episkopatu ds. bioetycznych. W centrum zainteresowania znów znalazła się nie sama metoda, nie prawo do wspomaganego medycznie rodzicielstwa, lecz kwestia połączonych w laboratorium komórek rozrodczych, którym – być może – nigdy nie będzie dane przeistoczyć się w człowieka.

W swej istocie nie jest to zatem spór prawny, medyczny, nawet etyczny, lecz głęboko filozoficzny, bo dotyczy zasadniczych różnic w rozumieniu świata, życia, całej natury bytu. A zgodę można sobie wyobrazić na gruncie prawnym, medycznym, nawet etycznym. Natomiast bardzo trudno – na tym fundamentalnym, ontologicznym.

Sejm nie jest dla tego rodzaju nierozstrzygalnej dysputy miejscem właściwym, bo to nie agora filozofów, jeno warsztat stanowienia prawa. Rozumianego nie jako drobiazgowa instrukcja życia dla każdego człowieka, lecz umowa między dojrzałymi i wolnymi obywatelami o różnych światopoglądach, dylematach, wrażliwościach sumienia. Prawa, które nikogo nie zmusza do czegoś, co w jego pojęciu jest niegodziwością. Tyle tylko i aż tyle mogą i powinni ustanowić posłowie. Wielu z nich będzie musiało zmierzyć się z odmiennym – też głęboko osadzonym w światopoglądzie – rozumieniem prawa. Z naciskiem moralnym i psychicznym, jak choćby groźba wykluczenia ze wspólnoty religijnej.

Ale, rzec można, takie jest ich ryzyko zawodowe. Bycie w zgodzie ze sobą wymaga niekiedy politycznej niezgody.

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj