Znamy program wizyty Bronisława Komorowskiego w USA
Godzina z Obamą
Oprócz godzinnego spotkania z Barackiem Obamą polski prezydent wygłosi wykład w fundacji German Marshall Fund i odwiedzi Muzeum Holocaustu. Za ocean Komorowski poleci okrężną drogą, rejsowym samolotem LOT-u.
Bronisław Komorowski z Barackiem Obamą podczas szczytu NATO w Lizbonie
Paul Hanna/Reuters

Bronisław Komorowski z Barackiem Obamą podczas szczytu NATO w Lizbonie

Jedyny samolot w rządowej flocie, który jest w stanie przelecieć Atlantyk, czyli Tu-154M, nie jest jeszcze zdolny do lotów vipowskich. W maszynie trzeba zamontować antenę do telefonu satelitarnego, samolot musi odbyć również jeden – dwa loty testowe, m.in. z udziałem oficerów wojskowego kontrwywiadu. To element rutynowej kontroli przeprowadzanej przez służby po każdym powrocie rządowej maszyny z serwisu. - Wtedy tupolewem będą mogły podróżować najważniejsze osoby w państwie, bo piloci zakończyli już szkolenie - mówi ppłk Robert Kupracz, rzecznik prasowy Dowództwa Sił Powietrznych.

Uziemiony tupolew oznacza spore problemy dla prezydenta, który do Waszyngtonu musi lecieć rejsowym boeingiem 767 i to… przez Chicago, co oznacza, że polska delegacja nadłoży jakieś dwa tysiące kilometrów. – Myśleliśmy o czarterze, ale to rozwiązanie okazało się drogie. Koszt wynajęcia odpowiedniego samolotu to około 500 tys. zł. Dlatego zdecydowaliśmy się na lot rejsowy, jedynie na miejscu prezydent będzie się przemieszczał wypożyczonym specjalnie dla niego samolotem – mówi jeden z pracowników Kancelarii Prezydenta. 

Komorowski będzie w USA 8 i 9 grudnia (środa - czwartek). Pierwszym punktem jego wizyty będzie wykład, który wygłosi w znanym waszyngtońskim think tanku zajmującym się problematyką euroatlantycką German Marshall Fund (jednym z jego ekspertów jest dobrze znany w Polsce Ron Asmus). Następnie uda się do Białego Domu, gdzie w Gabinecie Owalnym spotka się z Barackiem Obamą. Rozmowa ma trwać godzinę. Jednymi z tematów będą kwestia militarnego zaangażowania NATO w Afganistanie oraz relacje z Rosją. Według naszych źródeł w Kancelarii Prezydenta i MSZ, Bronisław Komorowski nie będzie namawiał swego rozmówcy do zniesienia wiz dla Polaków. Jeśli ta sprawa w ogóle zostanie poruszona, to jako drugorzędna.

- Trudno na razie oczekiwać, by podczas spotkania z prezydentem Obamą zapadły znaczące ustalenia. Sprawy ważne, takimi chociażby jak udział Polski w misji w Afganistanie zostały załatwione wcześniej – twierdzi prof. Henryk Szlajfer, były dyplomata z Instytutu Studiów Politycznych PAN.

Podobnie uważa amerykanista, prof. Zbigniew Lewicki. – Ta wizyta ma przede wszystkim pokazać, że Stany Zjednoczone nie zapominają o Polsce. We wzajemnych relacjach nie ma niczego, co wymagałoby pilnego załatwienia – mówi. Niektórzy z ekspertów są nawet zdania, że będzie to jedyna wizyta Bronisława Komorowskiego w Białym Domu w tej kadencji prezydenckiej Baracka Obamy.  

Tego dnia polski prezydent zwiedzi jeszcze słynne Muzeum Holocaustu. Następnie spotka się z przewodniczącym Kongresu Polonii Amerykańskiej Frankiem Spulą.

Drugi dzień wizyty za oceanem Bronisław Komorowski rozpocznie od rozmowy ze Zbigniewem Brzezińskim, po której poleci do Cleveland. Odwiedzi tam polsko – amerykańskie centrum im. Jana Pawła II, gdzie czekać będą na niego przedstawiciele Polonii. Będzie również gościł w Cleveland Clinic, gdzie spotka się z polską lekarką prof. Marią Siemionow, która jako pierwsza na świecie przeprowadziła udana operację całkowitego przeszczepienia twarzy. Będzie to ostatni punkt amerykańskiej podróży Bronisława Komorowskiego. Prezydent wróci do Warszawy samolotem rejsowym, do którego wsiądzie w Nowym Jorku.  

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj